Aktualna liczba miejsc wyróżnionych Znaczkiem Turystycznym w Polsce: 1120
Na dzień dzisiejszy w Polsce 1120!

Listy i doświadczenia kolekcjonerów

1 2 3 5 10 15 20 25 30 >>

13.12.2021 - Iwona ze Stalowej Woli

Proszę sobie wyobrazić, że pierwszy znaczek kupiłam dopiero w grudniu tego roku. Kraków znaczek 660. Wcześniej czytałam coś na temat znaczków, nawet widziałam je kilka razy, ale jakoś nie kupiłam. Nawet będąc w tym roku z wnukami w Kołobrzegu odciągnęłam je od stoiska. Teraz wiem, że to był błąd. Ja osobiście lubię zbierać pamiątki z podróży, widać na zdjęciach. Mapki lub widokówki z pieczątkami, cały kuferek mamy w domu. Jeżeli chodzi o wnuki (3 lata i 7 lat), to chyba jeden z niewielu sposobów na zachęcenie dzieci do zwiedzania kraju. Mówią, że czym skorupka za młodu nasiąknie… 



8.12.2021 - Justyna z Bystrej

To może tak - o znaczkach opowiedziała mi znajoma, zachwycona nimi. Natychmiast zamówiłam dzienniki kolekcjonera dla całej rodziny. Pomysł zbierania znaczków przy okazji chodzenia po górach i zwiedzania Polski jest bardzo ciekawy i dodatkowo stanowi wspaniały wabik dla dziesięciolatka.



7.12.2021 - Piotr w Otorowa

Odkrycie i zainteresowanie Znaczkiem Turystycznym stało się w rzeczywistości jednym z rezultatów podjęcia innej aktywności, której nadałem jak do tej pory roboczą nazwę "coś dla ciała i coś dla ducha". Cała historia rozpoczęła się 28 marca 2021 roku w niedzielę. Tamtego dnia miałem zaplanowany wyjazd rowerem do Poznania z postojem na pierwszą w moim życiu niedzielną Mszę Świętą w szamotulskiej Bazylice. Po wyjściu z Bazyliki MB Pocieszenia w Szamotułach obok stojaka dla rowerów zauważyłem wystawioną tabliczkę wskazującą kierunek do sklepu z pamiątkami. Pomyślałem wówczas: "fajnie byłoby mieć jakąś pamiątkę z Bazyliki". I dokładnie tam, na otwartych drzwiach sklepu z pamiątkami zobaczyłem po raz pierwszy naklejkę z napisem: "tutaj kupisz znaczek turystyczny". A zatem 28 marca br. stałem się posiadaczem pierwszego znaczka turystycznego do kolekcji, a jest nim Bazylika MB Pocieszenia w Szamotułach. Znaczków turystycznych jest tak wiele, więc aby trzymać się przyjętej aktywności "coś dla ciała i coś dla ducha", postanowiłem na początku kwietnia, że "moją specjalnością" będą ZT z miejsc, w których byłem na Mszy Świętej (kościoły, bazyliki, sanktuaria). Do tej pory zebrałem równe 10 ZT (znaczek z Kalisza będzie 11-stym) z wizerunkiem świątyni, w której jednocześnie miałem okazję być na Eucharystii.



2.12.2021 - Dorota i Marek z Warszawy

Pierwszy był ZT nr 305-Gorlice. Było to ponad 15 lat temu. Bardzo dużo chodzimy po górach. Najczęściej są to Bieszczady, Beskid Niski, Śląski i Żywiecki. Ponieważ podróżujemy z psem Porko rasy pinczer miniaturowy, to nasze wyprawy w miejsca znaczkowe są tam gdzie możemy razem z nim chodzić lub zwiedzać np. muzea. Uczestniczymy również w maratonach pieszych np. Skarżyski Maraton Pieszy, który został uwieczniony na kilku Znaczkach Okolicznościowych. W poszukiwaniu Znaczków Turystycznych można trafić do pięknych i zapomnianych miejsc np. Dworzec Beskidzki w Zwardoniu, dawno zamknięte, niszczejące, schronisko turystyczne.



27.11.2021 - Katarzyna z Gliwic

Przygoda ze znaczkami zaczęła się dla nas całkiem przypadkowo. Jesteśmy z mężem ludźmi, którzy lubią zwiedzać Polskę. Nawet jak się dzieci pojawiły, to wypady gdzieś na dzień nie stanowiły problemu. W tym roku w drodze nad morze spędziliśmy 2 noce nad jeziorem Biskupińskim. Zwiedziliśmy Żnin, Wenecję, ale dopiero w Biskupinie odkryliśmy znaczek turystyczny. Córka była zachwycona, bo dla 10-letniej dziewczyny trudno o jakąś fajną pamiątkę. Kolejnego dnia pojechaliśmy do Gniezna i znowu znaczek z Muzeum Pierwszych Piastów. Niestety Muzeum Techniki z zabytkowymi pojazdami było nieczynne. Jednak te dwa dni spędzone w tym miejscu były wspaniałe spędzonym czasem. Wówczas jakoś nawet nie przyszło mi na myśl, by sprawdzić dokładnie, o co chodzi ze znaczkami. Było gorąco i bardziej martwiłam się o nasze fretki, z którymi jeździmy na wakacje, niż na spędzaniu czasu z telefonem w ręce. Nad morzem w Niechorzu zdobyliśmy kolejne dwa znaczki. W Międzyzdrojach niestety nie udało nam się porzeszyć kolekcji, gdyż oddział PTTK był już zamknięty. O te znaczki też będę do Państwa pisała. 


Więcej informacji

24.11.2021 - Wojciech z Białegostoku

Od dawna kolekcjonuję widokówki i pieczątki. Gdy kilka lat temu w czasie kilkudniowego zwiedzania Dolnego Śląska zobaczyłem znaczek turystyczny, tak mi się to spodobało, że z tego zwiedzania przywiozłem ich kilka: Zamek Czocha, Wielką Sowę, Sztolnie Walimskie, Palmiarnię, i może coś jeszcze. Nie zbierałem ich ostatnio, ale zakup dziennika kolekcjonerskiego będzie krokiem i bodźcem, by pobyt w nowych miejscach udokumentować właśnie w taki sposób.



17.11.2021 - Joanna ze Skawiny

O znaczku dowiedziałam się w miejscu mojej pracy, w bibliotece. Także moje miejsce pracy- to był mój pierwszy zakupiony znaczek turystyczny o następującym numerze: 1036- Zabytkowy Dworzec w Skawinie. Kolejne kupowane znaczki to są miejsca w pobliżu miejsca zamieszkania....a później z miejsc bardziej odległych.



16.11.2021 - Małgorzata z Bielska-Białej

Zainteresowanie zaczęło się w tym roku, pierwszy znaczek kupiony w podziemnym Olkuszu, w sierpniu. Ja i córka Marta doszłyśmy do wniosku, że fajną sprawą jest kolekcjonowanie tych znaczków. Fajna zabawa połączona z pasją, szczególnie dla ośmioletniej Marty. Gdziekolwiek jedziemy na wycieczkę, tam kupujemy znaczek. Połowę naszej kolekcji stanowią znaczki czeskie. To dopiero początek przygody, ale wciągnęło nas już "na maxa". 



15.11.2021 - Jarosław z Zabrza

Moje zainteresowanie znaczkami turystycznymi zaczęło się od tego iż zbieram od kilku lat pocztówki z Polski i zagranicy. Wśród pocztówek są takie z widocznymi znaczkami turystycznymi. Pierwszy znaczek turystyczny kupiłem w Zabrzu, potem znalazłem następne w Zabrzu,Gliwicach oraz okolicy mojego domu. Ostatni zdobyty znaczek to numer 1113 zakupiony w Gliwicach. Posiadam około 48 znaczków. Niestety są miejsca, w których byłem lecz nie można było kupić znaczka turystycznego. Zbieram także inne pamiątki turystyczne.



15.11.2021 - Anna z Janowca Kościelnego

Pierwszy znaczek turystyczny w mojej kolekcji pojawił się 7 lat temu, był to znaczek z Ciechanowa. Od 2 lat kolekcja coraz bardziej się powiększa. Aktualnie mam 52 znaczki, od niedawna posiadam aplikację Znaczka Turystycznego, która ułatwia znajdowanie znaczkowych miejsc. Zamówione znaczki są potwierdzeniem odwiedzonych miejsc, w których nie udało się znaczka zakupić.



9.11.2021 - Ewa z Góry

W internecie wyczytałam o znaczkach turystycznych i okazuje się, że w wielu miejscach można je kupić. Jeszcze żadnego nie mamy, bo nie wiedziałem o tym..., ale już planuję wycieczki właśnie żeby przy okazji zebrać znaczki. Myślę, że dzieci będzie to bardziej zachęcać do podróżowania, bo będą miały jakieś wspomnienie. Dodam, że mąż jest domatorem, a dzieci mają po 6 i 8 lat.  Jak będą kolekcjonować znaczki, to tatusia wyciągną z domu i na tym mi zależy, żeby  wspólnie zwiedzać zakątki Polski, bo u nas jest ładnie. Sprawdziłam, że od niedawna znaczki można dostać też w Szymbarku (skansen, w Łosiu, co mnie bardzo cieszy, bo miejsca te już odwiedzaliśmy kilka razy, ale nie ma po tym śladu, a tak wrócimy i "coś" zostanie, jesteśmy tam 2 razy w roku... Dzienniki kolekcjonera - planuję podarować dzieciom na mikołajki.



3.11.2021 - Janusz z Tarnowskich Gór

Nie jestem w stanie przypomnieć sobie, który znaczek był pierwszy. Od 19 lat chodzę po górach i zdobywam punkty na kolejne odznaki GOT. Mam już Małą Za Wytrwałość. Kilka lat temu natknąłem się na znaczki w schroniskach i jako nałogowy kolekcjoner zacząłem je zbierać. Nie zdawałem sobie sprawy ze skali przedsięwzięcia jakim są Znaczki Turystyczne, do czasu kiedy w tym roku zacząłem grzebać w internecie i trafiłem na Waszą stronę. Łuski spadły z oczu. Do tego czasu zgromadziłem około 30 znaczków, samych "górskich" z wyjątkiem Kopalni Zabytkowej w Tarnowskich Górach (mieszkam niecałe 2 km od niej). Ponieważ mam już swoje lata i raczej trudno byłoby powtórnie odwiedzić wszystkie miejsca znaczkowe, w ktorych kiedyś byłem, zachęcony informacją na Waszej stronie postanowiłem dokupić część brakujących ZT. Jest jeszcze sporo braków. Nawet za granicą (Praga, Budapeszt, Wiedeń), ale musiałbym poszperać w celu udokumentowania mojego tam pobytu. Może mi się uda :)


Więcej informacji

3.11.2021 - Ewa z Raciborza

Znaczkami turystycznymi zainteresowałam się kilka, jak nie kilkanaście lat temu. Nie pamiętam już dokładnie, który był pierwszy, ale zbieranie znaczków - szczególnie górskich, stało się już u mnie "tradycją". Namówiłam do zbierania także moje koleżanki, z którymi chodzimy po górskich szlakach. W swojej kolekcji mam już 42 znaczki (nie licząc tych kilku brakujących), z czego zdecydowana większość to znaczki z polskich i słowackich schronisk i szczytów. Świetna sprawa, jako pamiątka z każdej wyprawy.



28.10.2021 - Magdalena z Tarnowskich Gór

O znaczkach dowiedzieliśmy się od znajomych, którzy od lat zbierają. Po górach wędrujemy z córką od ponad 5 lat i postanowiliśmy również zbierać znaczki jako pamiątka z wypraw. Dlatego też, jak tylko znajdę chwilkę, będę odszukiwać zdjęcia z poprzednich lat w naszych albumach. Sprawdzając na Państwa stronie również zauważyłam, że można zbierać z innych miejsc, nie tylko schronisk, więc na pewno wrócimy z z kolejnym zamówieniem i do kolejnych miejsc. Bardzo fajny pomysł.



27.10.2021 - Tamara z Podbeskidzia

O znaczkach dowiedziałam się od mojej siostry, zajmują u niej całą ścianę w przedpokoju, ale pomysł by je zbierać "wpadł mi do komina" podczas wspólnej podróży sentymentalnej, zorganizowanej dla naszej sędziwej mamusi. Wybrałyśmy się w trójkę po miejscach z jej dzieciństwa, a moja siostra tak konsekwentnie zbierała po drodze znaczki we wszystkich możliwych punktach, w których można było je nabyć, że zaraziła mnie tą pasją na dobre. Swój pierwszy znaczek zdobyłam więc w Jarocinie, widnieje na nim słynny jarociński pomnik glana. Jakby tego było mało, znaczkowe szaleństwo dopadło też moją córkę i jej rodzinkę, stąd podwójne zamówienie Dziennika Kolekcjonera. Jeden jest przeznaczony na prezent dla nich. To tak w największym skrócie jeśli o znaczkową pasję chodzi.



22.10.2021 - Klaudia z Łososiny Dolnej

Moja przygoda ze znaczkami turystycznymi zaczęła się przez przypadek. W zeszłym roku w grudniu odwiedziłam z rodziną Park Etnograficzny w Nowym Sączu i tam zakupiłam okrągłą pamiątkę, na której widniał stary kościółek z mojej parafii. Gdy wróciliśmy do domu, okazało się, że jest to znaczek turystyczny. Był to znaczek No.824 Sądecki Park Etnograficzny w Nowym Sączu. Po jakimś czasie natrafiłam na aplikację ze znaczkami turystycznymi i to jest też bardzo fajna i przydatna rzecz. No i tak zaczęła się moja przygoda. Na tę chwilę mam dopiero 7 znaczków, ale wszystko przede mną.



21.10.2021 - Michał z Warszawy

Przygodę ze znaczkiem turystycznym zaczęliśmy z rodzicami w tym roku. Tegoroczne wakacje spędzaliśmy podróżując po różnych, ciekawych i nie zawsze oczywistych miejscach w Polsce. Pierwszy znaczek jaki kupiłem to znaczek nr 3 z Babiej Góry... potem był Biskupin, Golub-Dobrzyń i co miejsce szukaliśmy w punktach informacji turystycznej znaczków. Nie zawsze była taka możliwość, bo np. na Wieżę Klimek w Grudziądzu wchodziliśmy 30 minut przed zamknięciem... Już po wakacjach odwiedziliśmy Kazimierz Dolny i tam kupiliśmy kolejne znaczki, wtedy też stwierdziłem, że mogliśmy już wcześniej sprawdzać czy dane miejsce ma swój znaczek. Tak zrobiliśmy w ostatni weekend. W oparciu o Waszą stronę internetową stworzyliśmy listę miejsc, z których nie mamy znaczków. I tak powstało zamówienie, a niebawem do kolekcji dołączą kolejne eksponaty.



20.10.2021 - Paweł z Siedlec

Ze znaczkiem spotkałem się rok temu podczas urlopu w Beskidzie Żywieckim. Mam zwyczaj kupowania jakiejś pamiątki z miejsca, gdzie jestem. W schronisku PTTK na Rycerzowej zobaczyłem znaczek. Znaczki wyglądają tak dostojnie, oryginalnie, dlatego postanowiłem, że kupię taki na pamiątkę. Dwa dni później, w schronisku na Hali Lipowskiej zobaczyłem kolejny znaczek, też go kupiłem. Po tym zakupie zacząłem szukać informacji co to takiego. Z etykietki trafiłem na stronę, potem zainstalowałem aplikację i tak trwa moja przygoda. Na razie mam mało znaczków, z kilkunastu miejsc planuję zamówić znaczki. Ale teraz, gdziekolwiek jestem, sprawdzam czy w okolicy są dostępne znaczki turystyczne :)  Przypadkowo i niechcący zacząłem je kolekcjonować :) 



19.10.2021 - Agata z Jeleniej Góry

Pierwszy znaczek turystyczny? Dokładnie go pamiętam bo wisi na ścianie już 10 lat. Jest to znaczek z nr 152 Cesky Raj, kupiony w Muzeum Rumcajsa w Jicinie. Od jakiegoś czasu zawsze kupowaliśmy na pamiątkę z podróży magnesy. Z każdego miejsca coś musiałam koniecznie przytargać. Niestety. Nie było tym razem żadnego magnesu z Rumcajsem, a tylko taki wchodził w grę, więc pani w muzeum zaproponowała nam znaczek turystyczny. Nie bardzo mi się spodobał. Taki drewniany, jednokolorowy, ot nic ciekawego. Dobra. Kupuję. W domu szybciutko odkręciłam zawieszkę, potem na jednej stronie przykleiłam kawałek taśmy magnetycznej. I zawisł wśród innych magnesów. Lubiłam go tylko za to że był na nim Rumcajs z bajki mojego dzieciństwa. Z czasem zaczął blaknąć. Dołączały kolejne magnesy. Piękne, błyszczące, kolorowe o ciekawych kształtach z różnych materiałów. Istne cacuszka i dzieła sztuki. Rumcajs prawie zginął w tłumie. Mieszkamy blisko Czech, więc często wyjeżdżaliśmy na wycieczki, zawsze szukałam magnesów, ale coraz częściej widziałam ludzi którzy kupują znaczek. Kupujący fotografowali się ze znaczkami na tle charakterystycznych miejsc skąd pochodziły znaczki. Dziwne pomyślałam. Co oni widzą w tym kawałku drewna.


Więcej informacji

13.10.2021 - Ewelina z Legnicy

Jeżeli chodzi o samo zainteresowanie znaczkami, to zgłębiałam temat pieczątek turystycznych i tak trafiłam na znaczki. To prezent dla mojego chłopaka, który dopiero zaczyna zwiedzać Dolny Śląsk (jest z Mazowsza). Zakładam, że będzie to dla niego forma zabawy/kolekcjonerstwa i motywacja do odwiedzania nowych miejsc. W weekend może uda mu się zebrać pierwsze znaczki :)



12.10.2021 - Robert z Radomia

Znaczkiem turystycznym zainteresowałem się ponad rok temu, przypadkowo w internecie. Ponieważ od lat uprawiam czynną turystykę, z każdego miejsca przywożę jakąś pamiątkę, a to kubek, a to pocztówki. Odbijam również pieczątki ozdobne jeżeli są do dyspozycji. Różnorodność tych pamiątek trochę mnie przeraża. Znaczek turystyczny bez względu na miejsce jest taki sam gabarytowo, bez udziwnień i bardzo ładnie i estetycznie wykonany. To mnie głównie przekonało, no i w dużej ilości tworzy wspaniałą kolekcję co widać na zdjęciach innych zbieraczy. Mój pierwszy znaczek to: 780 Muzeum Jana Kochanowskiego w Czarnolesie. Należę do PTTK-u w Radomiu. We wczesnych latach chodziłem na rajdy, ale później zmieniłem to na inną dyscyplinę, a mianowicie marsze na orientacje. Dzięki temu mam okazje bywać w różnych miejscowościach w Polsce, sporo fotografować, no i teraz poszukiwać znaczka. Szkoda że jeszcze w tylu miejscach go nie ma, ale widzę, że kolekcja się rozrasta i zawsze jest nadzieja na zdobycie nowego, za co dziękuję i pozdrawiam.



11.10.2021 - Wojciech z Krosna Odrzańskiego

Pierwszy znaczek zakupiłem dla mojego starszego syna Jakuba na Zamku w Słupsku kilka lat temu jednak przeszło to bez echa. Był jedną z wielu pamiątek z licznych naszych podróży. Co prawda później pojawiły się jeszcze dwa lub trzy znaczki z innych miejsc, ale nie było jeszcze mowy o zbieraniu czy też fascynacji znaczkami. Prawdziwy bakcyl znaczkowy pojawił się wraz z zakupem znaczka turystycznego na zamku Grodno na początku 2020 roku, dla mojego młodszego syna Mikołaja. To on stwierdził, że będziemy kupować od tej pory znaczki jako pamiątki. Często wyjeżdżamy na weekendowe wycieczki i rzadko kiedy wracamy bez znaczków. Najczęściej jest ich kilka lub nawet kilkanaście... Do dziś zebraliśmy ponad 250 znaczków turystycznych oraz kilkanaście okolicznościowych. Dla mojego młodszego syna największą frajdą są jednak znaczki kolekcjonerskie. Wytrwale dąży do tego aby zdobyć ich jak najwięcej... Wielkie wsparcie mamy w mojej żonie, która cierpliwie odwiedza razem z nami znaczkowe miejsca i w pełni akceptuje naszego znaczkowego bakcyla.



7.10.2021 - Damian z Borowia

O idei znaczka turystycznego dowiedziałem się od mojej bardzo dobrej znajomej, która była latem tego roku na Półwyspie Helskim i tam zdobyła swoje pierwsze znaczki. Trochę mi opowiedziała o znaczkach i pokazała mapę z miejscami, w których można je zdobyć. I tak po przeanalizowaniu mapy, stwierdziłem, że po pierwszy pojadę do Muzeum Regionalnego w Łukowie. Pojechałem rowerem i tego dnia zrobiłem blisko 90 km. Po drugi również, pojechałem rowerem. Także blisko 90 km, a miejscem był Dwór w Mościbrodach. A później był wpis na stronie, oczywiście nie podajemy tam nazwisk. To bardzo pomaga innym kolekcjonerom. Ludzie to chętnie czytają i takie świadectwa pomagają w rozwoju idei.



4.10.2021 - Leszek ze Strzelina

Co do znaczków turystycznych, gdzieś, kiedyś natknąłem się na artykuł o znaczkach. Pomyślałem ..fajna rzecz, ale trzeba jeździć, szukać, nie wiadomo gdzie je można nabyć i jak, .....itp. Dużo jeżdżę na rowerze, w kwietniu wybrałem się na "małą przejażdżkę " po trasie Strzelin-Nysa-Otmuchów-Złoty Stok-Kamieniec i będąc w Otmuchowie, zwiedzając zamek, w recepcji zobaczyłem drewniany znaczek turystyczny i wtedy "zapaliła mi się lampka " i przypomniałem sobie ten dawny artykuł . Oczywiście kupiłem i to był mój pierwszy znaczek nr 452 Zamek w Otmuchowie. Potem z tyłu na papierowej karteczce znalazłem informacje o stronie internetowej, adresie i zasadach gry i się zaczęło. Wszedłem na polską stronę znaczków. Dowiedziałem się wiele ciekawych rzeczy  dotyczących znaczków i nie tylko, ale najbardziej byłem zadowolony z mapy znaczków, bo wiedziałem w jakich miejscowościach ich szukać. I tak jeżdżąc i zwiedzając rowerem "pobliskie " (nie tylko ) okolice, miejscowości (Ziębice, Bardo, Kłodzko, Świdnica, Nowa Ruda, Kamieniec, Wałbrzych i inne) zacząłem kolekcjonować znaczki. Mam już ok 50 szt. + 8 okolicznościowych. Nie zawsze będąc w danej miejscowości udało mi się znaczek nabyć - brak znaczków, punkt zamknięty, lub nie prowadzą sprzedaży. Dlatego pozwoliłem sobie zamówić u Was te, których nie udało mi się dostać w danych miejscowościach. To tyle o moim hobby. Pozdrawiam cały zespół ZT.



29.09.2021 - Robert z Lubonia

O Znaczku Turystycznym dowiedziałem się metodą dość staroświecką, jak na dzisiejsze formy wymiany informacji. Od wielu lat kupuję Kalendarz Rodzinny Wydawnictwa Telegraph. Jest to typowy, wiszący w kuchni "zdzierak", ale zawierający wszechstronną treść o wysokim poziomie merytorycznym. W wydaniu XXVII tego kalendarza - na rok 2020 - na kartkach z dnia 28.grudnia i 29.grudnia, znalazłem artykuł o tytule "Znaczki Turystyczne". Opisano tam historię powstania znaczków, ideę i rozwój. Na końcu artykułu podano adres strony internetowej. Zainteresował mnie ten temat i dalszych informacji szukałem już bardziej współczesnymi metodami, czyli w internecie. Pomyślałem, że kolekcjonerem, legitymującym się kompletem narastająco numerowanych znaczków, zapewne nie zostanę, ale właściwy dla odwiedzanego miejsca znaczek, może być przyjemną formą pamiątki z turystycznej podróży. A także, dzięki dostępnej mapie znaczków, inspiracją do odkrywania miejsc, o których wcześniej nie wiedziałem. Historia powstania znaczka wskazywała, że najpewniej nie raz już widziałem je wcześniej w odwiedzanych górskich schroniskach i innych miejscach, ale nie zwróciły mojej dostatecznej uwagi wśród plakietek, widokówek, magnesów na lodówki i innych elementów handlowej oferty, które omiotłem wzrokiem w takich miejscach. Żałuję, bo znaczki są bardzo ładne, doceniam ich rozpoznawalne wzornictwo (odległe od niektórych, dzisiejszych innowacyjnych trendów w medalierstwie, czy numizmatyce), oryginalną, ekologiczną formę i technikę wykonania.


Więcej informacji

1 2 3 5 10 15 20 25 30 >>