Aktualna liczba miejsc wyróżnionych Znaczkiem Turystycznym w Polsce: 1020
Na dzień dzisiejszy w Polsce 1020!

Listy i doświadczenia kolekcjonerów

<< 1 2 3 4 5 10 15 20 25 >>

11.07.2020 - Lena z Kiełczewa

Pierwszy ZT kupiłam sobie na wycieczce szkolnej. Z całym rocznikiem pojechaliśmy w pięć autokarów zobaczyć pracę straży pożarnej (niestety nie pamiętam w jakim mieście była owa straż, ponieważ było to w 2 klasie podstawowej) i obejrzeć zwierzęta w zoo. Strażacy pokazywali nam, jak używać węża strażackiego i kilku z nas lekko oblali. Kiedy mieliśmy wyjeżdżać do zoo,wychowawczyni nas zaprowadziła do kiosku i z moją najlepszą przyjaciółką kupiłyśmy sobie po Znaczku Turystycznym. Kiedy wróciłam do domu nie wiedziałam, gdzie włożyć ZT, więc włożyłam go na stół, a na tym stole jedliśmy całą rodziną dania, więc nie było trudno go zgubić, i do teraz nie wiem, gdzie jest. Pamiętam, że rok później kupiłam drugi ZT, ale kompletnie go nie pamiętam i też nie wiem, gdzie jest. Do Znaczków Turystycznych wróciłam na początku 2020 roku. 


Więcej informacji

9.07.2020 - Artur z Mysiadła

Znaczkami turystycznymi zainteresował mnie kolega z pracy, który zbiera je już 2 lata. Oczywiście dostał "ochrzan" że dopiero teraz mi o tym powiedział....:) Będąc w różnych miejscach w Polsce, ale także np na Słowacji widziałem znaczki, ale nie miałem pojęcia co to jest i nie interesowało mnie to. Teraz na pewno będę zbierał wszędzie tam gdzie będę i gdzie będzie można je nabyć. Uważam że jest to bardzo ciekawe i oryginalne.....Szkoda tylko, że nie we wszystkich atrakcjach turystycznych można kupić znaczki turystyczne, może jeszcze nie wszyscy zarządcy atrakcjami wiedzą o znaczkach, które z pewnością przyciągną dodatkową rzeszę turystów. Moim pierwszym znaczkiem, który kupiłem był znaczek nr 481 Trójstyk granic Polska, Rosja, Litwa. 
Szkoda, że każdy trójstyk nie ma znaczka....



1.07.2020 - Aleksandra z Kłodzka

O znaczkach dowiedziałam się stosunkowo niedawno. Będąc z przyjaciółmi w schronisku PTTK na Śnieżniku przyjaciel powiedział, że kupi nam znaczki turystyczne na pamiątkę. Spodobały mi się do tego stopnia, że postanowiłam kolekcję takowych znaczków uczynić swoim małym hobby, zwłaszcza, że bardzo często wędruję po górach lub zwiedzam miejsca, mające walory historyczne lub takie, które są po prostu ciekawe. Na waszej stronie dowiedziałam się więcej na temat znaczków i mam ich już 16, w tym 3 czeskie. Może to niewiele, ale myślę, że dobry początek. Pierwszym moim znaczkiem, tak jak wspomniałam, był znaczek ze Śnieżnika, ale wspólnym znaczkiem z Twierdzy Srebrna Góra.



29.06.2020 - Michał z Gniezna

Zainteresowanie znaczkami pojawiło się zupełnie przypadkiem, szukając ciekawych pomysłów na spędzenie czasu z dziećmi na łonie natury trafiliśmy na rajd na Dziewiczej Górze, a że sam osobiście biorę udział w rajdach na orientację takich 30-to, 50-cio km-owych, stwierdziłem że taki rajd dla dzieci pomimo dystansu zaledwie 2 km, będzie świetną zabawą dla nich i rzeczywiście tak było. A przy okazji szukania informacji o Dziewiczej Górze trafiłem też na znaczki turystyczne, dlatego też myślę że będzie to świetną pamiątką z takiej wyprawy, ale też bodziec do szukania podobnych wypraw i jednocześnie spędzania czasu "na powietrzu" zbierając przy okazji znaczki z innych miejsc. 



25.06.2020 - Filip z Wrocławia

Zainteresowanie zaczęło się od latarni morskiej w Niechorzu. Znaczek z latarni zobaczyły moje dzieci, bardzo się nam spodobał i go kupiliśmy. Potem zacząłem drążyć temat o co chodzi z tym znaczkiem, teraz wiem ,że znaczki są w wielu bardzo ciekawych miejscach, o których nie miałem pojęcia. Razem mamy teraz do zobaczenia wiele miejsc i odkrycia nowych tajemnic, no i oczywiście zdobycia kolejnych znaczków turystycznych.



23.06.2020 - Bartłomiej z Mysłowic

Mam już kilka znaczków. Lubię mieć pamiątkę z miejsca, które odwiedzam. Do pewnego momentu były to magnesy na lodówkę aż trafiłem na znaczek turystyczny – Latarnia morska w Niechorzu. Teraz gdy jestem w nowym miejscu sprawdzam z moim 10-letnim synem czy nie mam w pobliżu ciekawych miejsc ze znaczkami turystycznymi.



22.06.2020 - Karolina z Kiekrza

Tak się składa, że nie mamy jeszcze ani jednego znaczka... podróżujemy po Polsce we dwoje od 5 lat, ale nigdy ich nie zbieraliśmy. Wczoraj byliśmy prawie pod domem w Muzeum Przyrodniczo-Łowieckim w Uzarzewie i wpadły mi w oko... Moja znajoma je kolekcjonuje, często dodaje w mediach społecznościowych zdjęcia z różnych wycieczek wraz z foto zdobycznych znaczków. To dzięki niej orientuję się w temacie. Gdy się o nich dowiedziałam ok. 3 lat temu stwierdziłam, że już za późno na ich zbieranie... że nie wrócimy już w niektóre miejsca. Jednak wczoraj wpadłam na pomysł, że zaczniemy zbieranie znaczków od września, bo wtedy właśnie rozpoczniemy nasze podróże we troje.. spodziewamy się córeczki Zosi:) Zosia rozpocznie ich zbieranie w wózku, ale mam nadzieję, że z biegiem lat będzie chciała sama kontynuować przygodę ze znaczkami. Przynajmniej zrobimy wszystko, żeby zaszczepić w niej radość z podróżowania.



16.06.2020 - Jacek z Wolsztyna

Zainteresowaliśmy się znaczkami kilka lat temu będąc w Helu. Na znaczki natrafiliśmy przypadkowo szukając jakiejś pamiątki i teraz staramy się zbierać znaczki w tych miejscach gdzie jeździmy z dziećmi. Zdecydowanie są to lepsze pamiątki niż jakieś "chińskie" wynalazki.



8.06.2020 - Ewelina z Łodzi

Zainteresowanie ZT rozpoczęło się w zeszłym roku, sama nie wiem jak :) ale chyba znalazłam jakiś post na Instagramie z hasztagiem znaczków turystycznych. Wtedy też zrozumiałam, że oprócz magnesów z wycieczek można przywozić znaczki :) No i wtedy się zaczęło. Pierwszy znaczek to numer 129 - Sztolnie Walimskie w Górach Sowich, kolejne to Adrspasske skały i dwa znaczki z Wałbrzycha. Od tamtego czasu wycieczki zawsze wiążą się z odszukaniem znaczków w odwiedzanych miejscach :) No a teraz stwierdziłam, że pora uzupełnić swoją kolekcję o znaczki z miejsc, w których byłam. Nie oznacza to jednak, że tam nie wrócę :) 



1.06.2020 - Jakub z Poznania

W nowym numerze CDAction w sekcji z aplikacjami turystycznymi na telefon znalazłem opis aplikacji Znaczki Turystyczne. Mam 3,5 letnią córkę i 2 miesięcznego synka i to jakoś samo tak wyszło. Planujemy trochę pozwiedzać okolice Poznania i pomyśleliśmy że to będzie ciekawe urozmaicenie. 



29.05.2020 - Marek z Krakowa

Jeśli chodzi o zainteresowanie znaczkami to historia jest banalna. Mianowicie od wielu lat (prawie 40-tu) jestem "górskim łazikiem" i z każdej wycieczki staram się przywieźć pamiątkę, Któregoś dnia zobaczyłem znaczek turystyczny i zdecydowałem, że zacznę je zbierać. Pierwsze znaczki to chyba Turbacz i Obidza, Kiedy - naprawdę nie pamiętam. I jeszcze - zbieram tylko znaczki z miejsc w których bylem. Mam już w kolekcji 387 znaczków polskich, 6 słowackich i 3 czeskie. 



27.05.2020 - Robert z Siemianowic Śląskich

Z zamiłowania jestem duszą podróżującą i któregoś razu natknąłem się właśnie na medale ze szlaku Złota Polska. Ich zbieranie trwało ładnych kilka lat, ale tam z organizacją dostępności, przepływem informacji i tym podobnymi kwestiami jest raczej słabo. Nieraz natykałem się na wiele rzeczy, które przy Złotej Polsce są po prostu źle zorganizowane. W przeciwieństwie do państwa inicjatywy jaką jest Znaczek Turystyczny. Przejrzystość informacji, cykliczne spotkania. Widać, że państwo macie na to pomysł oraz, że poziom dbałości z państwa strony jest na zupełnie innym, o wiele wyższym poziomie. Same znaczki polecił mi znajomy, który z podobnych względów jak ja zarzucił kolekcjonowanie medali Złotej Polski. Później zainteresowanie już szybko poszło, po zlokalizowaniu i zdobyciu znaczków, które były najbliżej mojego miejsca zamieszkania (pierwsze były dwa znaczki z katowickiej Kopalni Wujek). Pomyślałem czy nie ma możliwości, aby zakupić te z miejsc, które już odwiedziłem przy okazji kolekcjonowania Złotej Polski. No, a gdy sytuacja w kraju się już dostatecznie unormuje nie zostanie nic innego jak ruszyć na dalsze zwiedzanie.



25.05.2020 - Krzysztof ze Świebodzic

Na znaczki żona trafiła przypadkowo przeglądając w internecie ciekawe miejsca do zwiedzenia w szczególności dla naszej 3 letniej córki. Wcześniej zanim córka się urodziła praktycznie co weekend gdzieś jeździliśmy. Potem trochę musieliśmy zrezygnować z wyjazdów. Aż w końcu stwierdziliśmy, że czas najwyższy żeby rozpocząć sezon turystyczny już w trójkę. Wcześniej zbieraliśmy medale z kolekcji złota polska. Nasze pierwsze znaczki turystyczne pochodzą z międzygórza z ogrodu bajek i z Wodospadu Wilczki.



25.05.2020 - Karolina z Bobrownik

Znaczkami zainteresowałam się w ubiegłym roku, kiedy to koleżanka zaczęła je zbierać. Ponieważ zbieram już pocztówki, długo dojrzewałam do decyzji zbierania jeszcze znaczków i tak w lutym postanowiłam zakupić jeden - z Chodnika w Koronie Drzew. Tak mi sie spodobał, że teraz jak gdzieś jestem to kupuje sobie :) 



20.05.2020 - Bartosz z Lubniewic

Powiem tak :) o znaczkach nie miałem pojęcia. Natrafiłem na informację o nich w kwartalniku "Grosz" nieodżałowanego Świętej Pamięci Pana Musiała.... A jako,że kocham nasz piękny kraj, naszą Polskę, jej historię, kulturę, zabytki i mam duszę zbieracza (pasjonuje mnie numizmatyka i birofilistyka) postanowiłem zbierać znaczki i odwiedzać przy okazji zakątki naszej Ojczyzny :) Znaczka nie mam jeszcze żadnego:) Jak tylko zakupię dziennik ruszam na łowy ;)



18.05.2020 - Paulina z Oławy

Jestem z wykształcenia geografem. Często odwiedzałam różne miejsca. W 2015 roku razem z mężem (a wtedy jeszcze nie mężem) wybraliśmy się na Weekend do Karpacza. Na pierwszy znaczek zwróciłam uwagę w czasie zwiedzania właśnie Karpacza. Pierwszy nasz znaczek to Świątynia Wang. Wcześniej zbieraliśmy magnesy na lodówkę i pamiątkowe medale. Medale zbieram do dzisiaj natomiast na magnesy na lodowce skończyło się miejsce ;) Kiedy Mirek pokazał mi znaczek i powiedział, że w sumie to te "kółeczka" są fajne i można by je wieszać na ścianie to spodobała mi się ta idea.


Więcej informacji

14.05.2020 - Milena z Ostrołęki

Pierwszy raz na znaczki turystyczne trafiliśmy z narzeczonym rok temu podczas naszego wyjazdu w Beskid Żywiecki. W trakcie jednej z wędrówek postanowiliśmy zatrzymać się na nocleg w Schronisku PTTK na Hali Lipowskiej, a że wszystko co drewniane i naturalne zwraca naszą uwagę, to od razu zainteresowaliśmy się znaczkiem, który wisiał za szybą. Stwierdziliśmy wtedy, że będzie to super pamiątka z każdego wyjazdu.



14.05.2020 - Filip z Kębłowa

Znaczkiem turystycznym zainteresowałem się dawno... 5-6 lat temu. Były to moje trzy pierwsze ZT, a konkretnie Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie (604), Muzeum Papiernictwa w Dusznikach Zdroju (120) oraz Wodospad Wilczki (145). Później o nich zapomniałem aż w końcu w wakacje 2018 przygotowując się do wyjazdu przypomniałem sobie o nich. Zainstalowałem aplikację na telefon i szukam znaczków ponownie. Mam nadzieję na jak największe zbiory...



22.04.2020 - Michał z Jelcza-Laskowic

Od kiedy pamiętam, wraz z żoną, chodzimy po górach. Gdy pojawiły się dzieci, chcieliśmy zaszczepić w nich naszą pasję. Często, podczas mozolnych wędrówek, jedynym czynnikiem mobilizującym maluchy do ukończenia trasy była obietnica nagrody w postaci pamiątkowej odznaki i pieczątki wbijanej do książeczek GOT. Dzieci, obecnie są na tyle duże, że nie potrzebują już takich zachęt, jednak w nas żyłka kolekcjonerska, nie pozwala zrezygnować z dotychczasowych przyzwyczajeń.

Ze znaczkiem turystycznym po raz pierwszy bliższy kontakt miałem w Chatce Puchatka na Połoninie Wetlińskiej (tam też nabyłem pierwszy znaczek). Po powrocie do domu odwiedziłem Państwa stronę internetową i to był początek. Od tamtego czasu udało się zdobyć jeszcze kilka znaczków. Teraz, z powodu ograniczeń, podróżowanie jest utrudnione, ale postanowiłem ten czas wykorzystać na dokupienie znaczków z miejsc wcześniej odwiedzonych.



14.04.2020 - Tadeusz z Biecza

Znaczkami zainteresowałem się po przeczytaniu 27.01.2020 na stronie internetowej gorlice24.pl o nowym znaczku z Gorlic. Ponieważ kolekcjonuję kule śnieżne z miejsc, w których byłem, ale nie wszędzie są dostępne, postanowiłem zacząć zbierać także znaczki na pamiątkę pobytu. Postanowiłem jednak, że będą to tylko te znaczki, które wizualnie mi się spodobają. Pierwszym moim znaczkiem był z Wysowej, a drugim skalne miasto z Ciężkowic. Żałuję bardzo, że z mojej miejscowości Biecza nie ma znaczka turystycznego z wizerunkiem pięknego ratusza lub zabytkowej Kolegiaty.



9.04.2020 - Turszlak z Wrocławia

To "stara-nowa" historia. Należałoby zacząć od dzieciństwa i wypraw do lasu z rodzicami, później już samodzielnych. Był to czas poznawania lasu, głównie roślin i siedlisk leśnych. Kiedy byłem nieco starszy, jako uczeń podstawówki, wstąpiłem do SKKT PTTK. Wspólnie wędrowaliśmy, podróżowaliśmy, poznawaliśmy różne zabytki, dla mnie jednak najważniejsza była przyroda. Namiętnie fotografowałem, zapisywałem... Z biegiem lat uzyskałem kolejne stopnie kadry PTTK: przodownika, instruktora krajoznawstwa. Prowadząc ludzi, pokazywałem im to i owo. Złaziłem niemal całą Polskę, widziałem - przez lata - wszystkie ważniejsze zabytki. "Pomagały mi" regulaminy odznak krajoznawczych. "Odsyłany" do ciekawych miejsc, starałem się dotrzeć, poznać...

Kiedy trafiłem na ZNACZKI TURYSTYCZNE ("drewniane krążki"; "klocki") zwróciłem uwagę na rysunek, później na treść... Potraktowałem je jako kolejne "odsyłacze": idź, zobacz. Będąc w "danym miejscu" kupiłem jeden, później drugi i zacząłem zbierać. Dziś wiem, że ZNACZKI TURYSTYCZNE tylko niekiedy zaprowadzą mnie w nowe miejsce. Powstają by reklamować "znane", by przyciągać turystę i niech tak będzie. Nie jeżdżę do "miejsc znaczkowych" by kupić kolejny egzemplarz do kolekcji. Gdy trafię na "klocek" to kupię. Jest on pamiątką, oryginalną, niepowtarzalną pamiątką. Niestety, dość często zdarza się, że "zabrakło", że "wyprzedano" (w ubiegłym roku bodaj 5 miejsc; w tym roku - jedno). Liczę jednak, że pojawią się, że przy kolejnej wyprawie, kupię. Gorzej, jeżeli jest to "w Polsce"...



30.03.2020 - Ewelina z Sosnowca

O znaczkach turystycznych dowiedziałam się w zeszłym roku będąc na wakacjach w Międzybrodziu Żywieckim i stamtąd mam 4 znaczki, które jednocześnie były pierwszymi znaczkami, a jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Od razu sprawdziłam znaczkową mapę Polski i zaczęłam planować nowe podboje, niestety na chwilę obecną moje plany zostały przerwane. Mam nadzieję, że szybko wrócimy do normalności.Znaczkozą zaraziła mnie pani handlującą pamiątkami. :-) Dodatkowo jest to fajna zabawa, dzięki której mogę oderwać syna od komputera. Na dzień dzisiejszy posiadam 15 znaczków, 1 specjany i 1 Jockera.



23.03.2020 - Mariusz z Piastowa

Zainteresowanie do wszelkich aktywności turystycznych zawsze mi towarzyszyło, ale szczerze się przyznaję, że nie znałem idei znaczka turystycznego. Wiele miejsc "oznaczkowanych" odwiedziłem i nie wiedziałem, że jest taka fajna kolekcja. Myślę, że miałbym już pokaźną kolekcję, ale nic straconego, będę nadrabiał zaległości z dzieciakami po kwarantannie. Który znaczek pierwszy? No właśnie żaden, dopiero zamówilem pierwsze z miejsc, w których byłem, a nie wiedziałem o znaczkach. Jak tylko sytuacja pozwoli to zdobędziemy pierwszy prawdziwy turystyczny znaczek. Znalazłem Was w niedzielę przez Google sklep. Tak pierwsza była aplikacja, następnie trafiłem na stronę, gdzie większość niedzieli zapoznawałem się ze znaczkami, bardzo super sprawa.



16.03.2020 - Wiktoria z Piły

Kilka dni temu miał premierę ZT Muzeum Stanisława Staszica w Pile. Napisał mi o tym kolega, który interesuje się znaczkami. Do tej pory nie wiedziałam o tym, że istnieją, więc zaczęłam zgłębiać temat. Spodobała mi się ich idea i uznałam, że to świetny sposób na oznaczenie miejsc, w których się było. Zamówione przeze mnie znaczki będą moimi pierwszymi, ale na pewno na nich nie poprzestanę bo mam duszę wędrowca i już planuję kolejne wyjazdy :)



16.03.2020 - Dagmara z Włoszakowic

Pierwszym naszym znaczkiem był znaczek z Morskiego Oka kupiony jako pamiątka, że tam byliśmy. Dużo podróżujemy i szukając ciekawych miejsc do zwiedzania spotkaliśmy kolejne znaczki. Dzieciom bardzo spodobał się pomysł kolekcjonowania znaczków jako pamiątka odwiedzanych miejsc, a jednocześnie chcieliśmy zachęcić dzieci do pieszych wędrówek. Nie możemy się już doczekać kiedy dotrze do nas dziennik kolekcjonera. Jak tylko dotrze do nas dziennik to wyruszamy na Śnieżkę z dziećmi (5 i 9 lat).



<< 1 2 3 4 5 10 15 20 25 >>