Tego lata miałam przyjemność skorzystać z uroków Zamku Kliczków. Wcześniej widywałam już w różnych miejscach Znaczki Turystyczne, ale nie miałam świadomości, że to zjawisko funkcjonuje na tak dużą skalę. Bardzo miły sprzedawca w zamku, będący jednocześnie przewodnikiem i podróżnikiem, opowiedział mi o idei zbierania znaczków i pokazał Dziennik Kolekcjonera, co ostatecznie utwierdziło mnie w przekonaniu, że to naprawdę ciekawe przedsięwzięcie. To właśnie tam, w Zamku Kliczków, zakupiłam swój pierwszy znaczek. Od tamtej pory wszędzie, gdzie się pojawiam, staram się zdobyć kolejny.
Zdarza się, że organizuję sobie wycieczki specjalnie pod znaczek, aby móc go zakupić. Dzięki temu mam poczucie, że nie marnuję czasu siedząc w domu - zamiast tego poznaję świat i odkrywam nowe miejsca. Co więcej, dzięki znaczkowej motywacji zrozumiałam, że w moim województwie, świętokrzyskim, znajduje się niezwykle wiele pięknych i nietypowych miejsc, o których wcześniej nie miałam pojęcia. Mam nadzieję, że to dopiero początek mojej przygody ze zbieraniem znaczków oraz wszystkich nowych miejsc, które przy tej okazji odkryję.
