Przygodę ze znaczkami rozpoczęłam w tym roku. Powiedziała mi o nich Elżbieta, koleżanka z którą zdobywam odznaki turystyczne. Opowiedziała mi o nich i zaproponowała ich zbieranie. Weszłam na stronę, poczytałam i pomyślałam, że to może być fajne. Ciekawa byłam jak one wyglądają w rzeczywistości. Poszukałam jakie są w moim pięknym mieście i odkrywałam, że ZT 1259 i 1260 mogę dosłownie, jutro kupić. Muzeum Historii Medycyny i Farmacji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku oraz Pałac Branickich zwiedziłam kilka lat wcześniej. I tak też zrobiłam. Po pracy podekscytowana pojechałam po Znaczki Turystyczne. Spodobały mi się. I tak to się zaczęło :-).

Jakoś krótko po tym inna koleżanka zaproponowała mi wyjazd do Pragi. Wolę wycieczki po Polsce, ale że Czechy są kolebką Znaczka Turystycznego to uznałam za punkt honoru posiadanie choćby jednego z Czech i dałam się namówić na wycieczkę. Z Pragi przywiozłam ich 5. W sumie na dzień dzisiejszy moja kolekcja to 22 Znaczki Turystyczne z Polski i 5 z Czech. 17 kolejnych otrzymam od Was, a po ostatnie brakujące 6 chcę wybrać się osobiście, gdyż nie mam zdjęć. Był taki czas, że zwiedzałam, ale nie robiłam zdjęć. Natomiast wspólne zbieranie Znaczków Turystycznych z Elżbietą wygląda obecnie tak, że ja zbieram z wszystkich miejsc, które zwiedzę, a Elżbieta zbiera tylko zamki. I to dla niej w prezencie jest ta jedna naszywka. Druga będzie na moim turystycznym plecaku. A Znaczki Turystyczne chcę pięknie wyeksponować w gablotach. Jak takie znajdę i uda mi się tak zrobić jak sobie wymyśliłam, to oczywiście chętnie pochwalę się na grupie na FB swoją kolekcją.