Pierwszy raz na znaczki turystyczne trafiliśmy z narzeczonym rok temu podczas naszego wyjazdu w Beskid Żywiecki. W trakcie jednej z wędrówek postanowiliśmy zatrzymać się na nocleg w Schronisku PTTK na Hali Lipowskiej, a że wszystko co drewniane i naturalne zwraca naszą uwagę, to od razu zainteresowaliśmy się znaczkiem, który wisiał za szybą. Stwierdziliśmy wtedy, że będzie to super pamiątka z każdego wyjazdu.