Pierwszy mój znaczek kupiłem ponad cztery lata temu podczas pobytu na Wielkiej Czantorii po stronie czeskiej. Jest to ZT czeski, następny znaczek to Muzeum Zamkowe w Pszczynie. Traktowałem go jako pamiątkę. Posiadam jeden znaczek z pobytu na Ukrainie oraz kilka z Republiki Czeskiej. Dopiero w tym roku kiedy poznałem historię oraz zasady kolekcjonowania ZT postanowiłem się w to zaangażować.

Od dwóch lat jestem na emeryturze i próbuje nadrobić zaległości w podróżach. Latem byłem nad morzem, dwa tygodnie temu odwiedziłem Wałbrzych, w sobotę jadę do Zielonej Góry następnie wyjazd do Warszawy, Poznania i w listopadzie wejście na Ślężę. Plany mam ambitne,przed każdym wyjazdem sprawdzam czy na trasie kolejnej wyprawy znajdują się obiekty ze ZT. Zamówiłem kilka naszywek, chcę je sprezentować wnukom którzy mieszkają w Poznaniu. Między innymi z tego powodu Poznań do odwiedzenia. Nie koncentruję się na zdobywaniu kolejnych ZT w/g wykazu, a z miejsc które odwiedzam. Może będzie to kolejny etap w moim kolekcjonowaniu ZT. W tej chwili traktuje jako fajną zabawę.