Z ideą znaczka turystycznego - w wydaniu czeskim - zetknąłem się już ładnych parę (naście) lat temu, kiedy to po otwarciu granic można było, nareszcie bez wielkich kłopotów, przekraczać granice, co w moim przypadku oznaczało możliwość wędrówki po czeskiej stronie Karkonoszy, gdzie jest bardzo dużo miejsc posiadających swój znaczek. Ale jak to w czasach studenckich bywa - każdy grosz się liczy więc znaczków nie kolekcjonowałem...

Dopiero gdy poznałem swoją żonę i już wspólnie odbywaliśmy wycieczki po kraju, tu i ówdzie spotykaliśmy sympatyczne drewniane krążki, które już wówczas wzbudziły nasze zainteresowanie... Jednak dopiero przyjście na świat naszego syna (i pierwsze rodzinne podróże), a przede wszystkim dosyć przypadkowe "odkrycie" strony internetowej z wykazem miejsc gdzie taki znaczek można otrzymać, podsunął mi pomysł na rodzinną zabawę w kolekcjonowanie tych znaczków, co stało się fantastycznym pretekstem do odwiedzania kolejnych ciekawych miejsc i miejscowości. Dlatego bardzo się cieszę, że mogłem uzupełnić nasze braki w kolekcji (o znaczki z tych miejsc, które wspólnie już odwiedziliśmy jednak z różnych powodów nie można było na miejscu otrzymac znaczka). Mam nadzieję, że w Polsce ilość "znaczkowych" miejsc będzie stale rosła, a my zyskamy kolejne preteksty do wyrwania się z domu i wyruszenia w kolejną podróż! Pozdrawiamy wszystkich kolekcjonerów!