Jakiś czas temu rok rozpoczynaliśmy od podsumowań tego, co działo się w sprawie znaczków turystycznych w roku ubiegłym. Dziś, kiedy praktycznie o wszystkim informujemy Was na bieżąco, mija się to z celem, ale i tak uznaliśmy, że pewien temat należy poruszyć i podsumować, szczególnie że coraz częściej zarzuca nam się „nicnierobienie” w tej kwestii i posądza o to, że przy każdym znaczku słychać wciąż to samo nagranie.

Chodzi oczywiście o projekt Audiobedeker, który rozpoczęliśmy realizować w grudniu 2017 roku. Pierwsze nagrania powstały natomiast w styczniu 2018 roku i były to nagrania próbne, bo nikt jeszcze nie wiedział, jak to wszystko miało działać. Przez lata początkowo 3-4 lektorów, później już praktycznie tylko dwóch, poświęcało swój wolny czas, aby przeczytać i nagrać dla Was to, co przygotowaliśmy.

Zakładaliśmy, że nagramy wszystko w pięć lat, ale czas pokazał, że nie będzie to takie proste. Początkowo zakładaliśmy, że w pisaniu tekstów pomogą nam same miejsca znaczkowe, które w ten sposób chciałyby opowiedzieć o swoich walorach. Wkrótce jednak okazało się, że najlepiej liczyć tylko na siebie, więc ostatecznie teksty do starszych znaczków piszemy sami, a jedynie w przypadku nowych znaczków wymagamy gotowych opisów, co też nie zawsze ma miejsce.

Przez te wszystkie lata współpracowało z nami 8 lektorów, z czego dwie osoby tylko przy jednym nagraniu (dziewiąty lektor – admin, przeczytał gościnnie tylko jedno zdanie). Kolejne pięć osób ma na swoim koncie od kilkunastu do 150. nagrań, a rekordzistką jest Marta, której głos możecie usłyszeć, skanując kod QR 750. znaczków.

Dziś oprócz Marty nagrywa także Piotr. Od czasu do czasu włączamy w ten proces samego prezesa – Zbigniewa, a od kilku miesięcy współpracuje z nami także Tadeusz, któremu czytanie również świetnie wychodzi. W listopadzie 2025 roku przekroczyliśmy magiczną liczbę 1000 gotowych Audiobedekerów, a obecnie już tylko 350 nagrań dzieli nas od tego, aby projekt zakończyć, choć wiemy, że on końca mieć nie będzie, dopóki będą powstawały nowe znaczki turystyczne.

Wiemy też, że niektóre z nagrań, które już posiadamy, w międzyczasie trzeba będzie nagrać raz jeszcze. Tylko w minionym roku mieliśmy 4 takie przypadki, gdy zmienił się zarządca znaczkowego miejsca, nazwa znaczka czy też główna wystawa, o której w głównej mierze był Audiobedeker.

Widzicie zatem, że 75% znaczków turystycznych ma już swoje Audiobedekery i mimo iż trwa to długo, to jesteśmy z tego wyniku bardzo zadowoleni. Trzeba pamiętać o tym, że w międzyczasie wdrożyliśmy także nowe wzory naklejek (praktycznie dwukrotnie), więc to też wymagało od nas sporo pracy i praktycznie przez 1,5 roku osłabiało możliwości nagrywania plików i ich montażu.

No właśnie, a jak to wszystko wygląda? Na początku jest znaczek, do którego należy napisać tekst. Teksty dla nowych znaczków powstają na bieżąco, natomiast dla tych starych pisane są głównie w miesiącach zimowych, kiedy jest na to więcej czasu i kiedy powstaje mniej znaczków. Gotowy tekst wędruje do lektora, który w zależności od możliwości nagrywa go w ciągu kilku dni, a czasem kilku tygodni. Niestety to dopiero początek. Nagranie jest przesłuchiwane przed montażem i są wynotowywane wszelkie nieprawidłowości (czasem w tle odezwie się kot, czasem zatrąbi auto, albo przejedzie na sygnale pogotowie, niekiedy u sąsiada spadnie talerz, coś zabulgocze w rurach, a czasem po prostu lektorzy się przejęzyczą...). Jeśli zakłócenia i błędy są niemożliwe do wycięcia, wówczas albo cały tekst, albo jego fragment trafia do ponownego nagrania i to znów trwa. Przedostatnim procesem obróbki takiego pliku jest jego oczyszczanie z szumów i montaż. Niekiedy na tym etapie nieco zmieniamy kolejność zdań, dodajemy dodatkowe efekty dźwiękowe (tak, tak, są takie znaczki, których Audiobedekery mają barwne tło) lub coś obetniemy z tekstu. Czasem trzeba nieco podkręcić tempo, innym razem je zwolnić, a jeszcze innym lekko zmodulować głos, bo np. Martę dopadła chrypka. Na koniec zapisujemy plik w odpowiednim formacie i poddajemy kompresji, abyście bez problemów i szybko byli w stanie odsłuchać nagranie w każdych warunkach terenowych – nawet przy ograniczonym dostępie do internetu. Ostatni punkt to załadowanie gotowych plików na serwer i sprawdzenie wszystkich łączy. Jak więc widać droga do powstania nowego nagrania wcale nie jest taka krótka.

Nowe znaczki otrzymują Audiobedekery niekiedy jeszcze przed premierą, gdy teksty dostajemy praktycznie gotowe. Tam, gdzie to my musimy napisać tekst, plik z nagraniem powstaje zwykle w ciągu 2-3 tygodni od premiery znaczka. Aktualnie wszystkie znaczki od numeru 593 do 1394 albo posiadają gotowe nagrania, albo są w trakcie ich nagrywania lub montażu. Do marca planujemy napisanie kolejnych tekstów, aby w razie czego mieć materiały dla lektorów na miesiące, w których powstają większe ilości znaczków i nie ma czasu na pisanie.

Na koniec jeszcze małe wyjaśnienie. Każdy znaczek z chwilą powstania ma domyślnie załadowane nagranie „reklamowe” opowiadające o projekcie Audiobedeker. Dopiero kiedy powstanie do niego nagranie, zastępuje ono komunikat reklamowy i tak jak pisaliśmy wcześniej, czasem dzieje się to przed premierą znaczka, czasem kilka dni/tygodni po, a w przypadku niektórych znaczków z niską numeracją od 1 do 592 ten proces potrwa jeszcze troszkę.

Trzymajcie więc kciuki za wszystkich, którzy uczestniczą w tym projekcie i bądźcie cierpliwi, jeśli wydaje Wam się, że trwa to wszystko jakoś długo. A jeśli skanując kody QR na znaczkowej naklejce, wciąż macie wrażenie, że wszystkie nagrania są tymi reklamowymi, to koniecznie napiszcie do admina, bo być może coś się Wam zawiesiło w smartfonie lub wymaga on jakiegoś odświeżenia. Mamy nadzieję, że oprócz znaczków, które zdobywacie do swoich kolekcji, cieszą Was także te elementy, które przygotowujemy dla nich dodatkowo, czyli Audiobedekery i naklejki i że są one nie tylko uzupełnieniem wiedzy zdobytej podczas zwiedzania miejsca znaczkowego, ale i możliwością wirtualnego ich zwiedzania po jakimś czasie.