Aktualna liczba miejsc wyróżnionych Znaczkiem Turystycznym w Polsce: 1413
Na dzień dzisiejszy w Polsce 1413!

Listy i doświadczenia kolekcjonerów

<< 1 5 6 7 8 9 10 15 20 25 30 35 >>

1.02.2022 - Sylwia z Trzebini

Moja przygoda ze Znaczkami Turystycznymi zaczęła się poprzez teścia, dla którego właśnie zamówiłam Dziennik Kolekcjonera. Teść od lat zbiera znaczki i zaraził pasja mojego męża, a mąż mnie. Od jakiegoś czasu to nasza rodzinna tradycja z każdego wyjazdu przywieźć Znaczek Turystyczny. Niestety nie pamiętam, który był pierwszy, ale za to mogę napisać, który jest wyjątkowy. Znaczek Turystyczny z Zamku Tenczyn w Rudnie. Bardzo lubimy zwiedzać zamki i pałace, a to był pierwszy zamek, który zwiedziła z nami również nasza 2-letnia córeczka.



19.01.2022 - Aleksandra z Gdańska

Podróżowanie jest moją pasją od zawsze. COVID jednak trochę zweryfikował plany i w ostatnim czasie odbywałam podróże głównie w Polsce. Przyznam, że znaczek turystyczny rzucił mi się gdzieś w oczy podczas zwiedzania już wcześniej, ale nie bardzo orientowałam się czym jest :-) i że jest ich więcej. Pierwsze znaczki nabyłam podczas pobytu w Jeleniej Górze - tramwaj i ratusz. Właśnie wtedy zaczęłam zgłębiać temat … i zbierać znaczki, których mam już dość sporo.



11.01.2022 - Michał z Lublina

Pierwszy znaczek był z Poleskiego Parku Narodowego a właściwie były to 2 znaczki nr 634 i 635. Kupowałem w siedzibie parku w Urszulinie bilety wstępu na ścieżki przyrodnicze i na wystawce - były widoczne obydwa znaczki. Prezentowały się świetnie (do dzisiaj są moimi ulubionymi grafikami!). Zapytałem panią z parku cóż to jest. Pani nie była w stanie udzielić mi odpowiedzi. Kupiłem z ciekawości - przeczytałem, na dołączonej karteczce, że jest to gra a te znaczki mają odległe numery. Więc pierwsza rzecz po powrocie z wycieczki, to wejście na stronę znaczków turystycznych i odkrycie o co chodzi w tej wspaniałej zabawie. I tak zbieramy z córką od roku znaczki, starając się w miarę możliwości na każdej wycieczce odwiedzić jakieś miejsce znaczkowe.



18.12.2021 - Grzegorz z Raszyna

Musiałem sięgnąć pamięcią, bo to już kilka lat, chociaż moja kolekcja nie jest imponująca, mam obecnie 35 znaczków. Wszystko zaczęło się od wyjazdu zimowego do Szklarskiej Poręby i wizyt w schroniskach na Hali Szrenickiej i na Szrenicy. Zawsze lubiłem chodzić po górskich szlakach, ale brakowało mi konkretnej formy upamiętnienia wędrówek (tradycyjne książeczki turystyczne wymagały zdobywania podpisów przewodników, a ja zwykle chodzę sam albo w małej grupie znajomych) - i tak wypatrzyłem w schroniskach znaczek. Potem okazało się, że także Muzeum Hauptmannów i schronisko przy Kamieńczyku mają swoje znaczki. A teraz często to znaczek podpowiada, w jakie miejsce się wybrać. Bez niego pewnie nie dotarłbym do takich miejscowości, jak Nieszawa czy Jędrzejów, a okazało się, że są tam kapitalne muzea. Cieszę się, że mam takiego przewodnika po Polsce, jak znaczek turystyczny.



17.12.2021 - Antonina ze Środy Wielkopolskiej

Córka zbiera znaczki turystyczne przy okazji różnych naszych wyjazdów, a przede wszystkich wtedy, gdy odbywamy questy wielkopolskie. Najpierw były questy, których w Wielkopolsce jest mnóstwo, a od kiedy na jednym z nich zobaczyła pierwszy taki znaczek, zawsze sprawdza Państwa stronę, by ustalić, czy tam, gdzie się wybieramy, będzie również znaczek turystyczny.  



16.12.2021 - Bernard z Wrześni

Moje zainteresowanie znaczkiem turystycznym weszło z marszu, w sierpniu, będąc w Świeradowie-Zdrój. Pierwszy mój znaczek nabyłem w schronisku na Stogu Izerskim nr 87, niestety na wieży widokowej nie dostałem. W październiku byłem w Krakowie, dostałem tylko nr 582, pozostałych 4. już nie, a w Zakopanem nie nabyłem żadnego. W zaznaczonych punktach sprzedaży byli nawet zdziwieni, że takie coś istnieje. Turystyką pieszą, również górską interesuję się i uprawiam ją już wiele lat. Po raz pierwszy, jako 4. latek zostałem zabrany przez rodziców w Góry Wałbrzyskie i tak to się zaczęło. Najpierw kilka wyjazdów rocznie, później lata szkoły podstawowej, obozy, rajdy, zjazdy turystyczne, członkostwo w PTTK , szkoła średnia, dalszy ciąg, kursy przodowników turystycznych, organizatorów turystyki i za każdym razem coś nowego, mimo że trasy się powtarzały. Tak się dzieje do dnia dzisiejszego, tyle, że w tamtych latach zbierało się pieczątki w miejscu pobytu, proporczyki lub odznaki turystyczne. Jestem 1954 rocznik, a więc człapię już od 63 lat i nie mam zamiaru kończyć. Teraz są znaczki turystyczne, czyli znowu nowa motywacja, a to mobilizuje, oczywiście pieczątki z miejsc pobytu również, a jest ich kilkadziesiąt, no i tysiące przebytych kilometrów.



13.12.2021 - Iwona ze Stalowej Woli

Proszę sobie wyobrazić, że pierwszy znaczek kupiłam dopiero w grudniu tego roku. Kraków znaczek 660. Wcześniej czytałam coś na temat znaczków, nawet widziałam je kilka razy, ale jakoś nie kupiłam. Nawet będąc w tym roku z wnukami w Kołobrzegu odciągnęłam je od stoiska. Teraz wiem, że to był błąd. Ja osobiście lubię zbierać pamiątki z podróży, widać na zdjęciach. Mapki lub widokówki z pieczątkami, cały kuferek mamy w domu. Jeżeli chodzi o wnuki (3 lata i 7 lat), to chyba jeden z niewielu sposobów na zachęcenie dzieci do zwiedzania kraju. Mówią, że czym skorupka za młodu nasiąknie… 



13.12.2021 - Katarzyna z Opola

Na znaczek turystyczny natknęłam się pracując jako wolontariusz w Pieńskim Parku Narodowym. Mój pierwszy znaczek zakupiłam na Słowacji potem zaczęłam sprawdzać czy w Polsce też są one dostępne i tak zaczęła się moja przygoda...



8.12.2021 - Justyna z Bystrej

To może tak - o znaczkach opowiedziała mi znajoma, zachwycona nimi. Natychmiast zamówiłam dzienniki kolekcjonera dla całej rodziny. Pomysł zbierania znaczków przy okazji chodzenia po górach i zwiedzania Polski jest bardzo ciekawy i dodatkowo stanowi wspaniały wabik dla dziesięciolatka.



7.12.2021 - Piotr w Otorowa

Odkrycie i zainteresowanie Znaczkiem Turystycznym stało się w rzeczywistości jednym z rezultatów podjęcia innej aktywności, której nadałem jak do tej pory roboczą nazwę "coś dla ciała i coś dla ducha". Cała historia rozpoczęła się 28 marca 2021 roku w niedzielę. Tamtego dnia miałem zaplanowany wyjazd rowerem do Poznania z postojem na pierwszą w moim życiu niedzielną Mszę Świętą w szamotulskiej Bazylice. Po wyjściu z Bazyliki MB Pocieszenia w Szamotułach obok stojaka dla rowerów zauważyłem wystawioną tabliczkę wskazującą kierunek do sklepu z pamiątkami. Pomyślałem wówczas: "fajnie byłoby mieć jakąś pamiątkę z Bazyliki". I dokładnie tam, na otwartych drzwiach sklepu z pamiątkami zobaczyłem po raz pierwszy naklejkę z napisem: "tutaj kupisz znaczek turystyczny". A zatem 28 marca br. stałem się posiadaczem pierwszego znaczka turystycznego do kolekcji, a jest nim Bazylika MB Pocieszenia w Szamotułach. Znaczków turystycznych jest tak wiele, więc aby trzymać się przyjętej aktywności "coś dla ciała i coś dla ducha", postanowiłem na początku kwietnia, że "moją specjalnością" będą ZT z miejsc, w których byłem na Mszy Świętej (kościoły, bazyliki, sanktuaria). Do tej pory zebrałem równe 10 ZT (znaczek z Kalisza będzie 11-stym) z wizerunkiem świątyni, w której jednocześnie miałem okazję być na Eucharystii.



2.12.2021 - Dorota i Marek z Warszawy

Pierwszy był ZT nr 305-Gorlice. Było to ponad 15 lat temu. Bardzo dużo chodzimy po górach. Najczęściej są to Bieszczady, Beskid Niski, Śląski i Żywiecki. Ponieważ podróżujemy z psem Porko rasy pinczer miniaturowy, to nasze wyprawy w miejsca znaczkowe są tam gdzie możemy razem z nim chodzić lub zwiedzać np. muzea. Uczestniczymy również w maratonach pieszych np. Skarżyski Maraton Pieszy, który został uwieczniony na kilku Znaczkach Okolicznościowych. W poszukiwaniu Znaczków Turystycznych można trafić do pięknych i zapomnianych miejsc np. Dworzec Beskidzki w Zwardoniu, dawno zamknięte, niszczejące, schronisko turystyczne.



27.11.2021 - Katarzyna z Gliwic

Przygoda ze znaczkami zaczęła się dla nas całkiem przypadkowo. Jesteśmy z mężem ludźmi, którzy lubią zwiedzać Polskę. Nawet jak się dzieci pojawiły, to wypady gdzieś na dzień nie stanowiły problemu. W tym roku w drodze nad morze spędziliśmy 2 noce nad jeziorem Biskupińskim. Zwiedziliśmy Żnin, Wenecję, ale dopiero w Biskupinie odkryliśmy znaczek turystyczny. Córka była zachwycona, bo dla 10-letniej dziewczyny trudno o jakąś fajną pamiątkę. Kolejnego dnia pojechaliśmy do Gniezna i znowu znaczek z Muzeum Pierwszych Piastów. Niestety Muzeum Techniki z zabytkowymi pojazdami było nieczynne. Jednak te dwa dni spędzone w tym miejscu były wspaniałe spędzonym czasem. Wówczas jakoś nawet nie przyszło mi na myśl, by sprawdzić dokładnie, o co chodzi ze znaczkami. Było gorąco i bardziej martwiłam się o nasze fretki, z którymi jeździmy na wakacje, niż na spędzaniu czasu z telefonem w ręce. Nad morzem w Niechorzu zdobyliśmy kolejne dwa znaczki. W Międzyzdrojach niestety nie udało nam się porzeszyć kolekcji, gdyż oddział PTTK był już zamknięty. O te znaczki też będę do Państwa pisała. 


Więcej informacji

24.11.2021 - Wojciech z Białegostoku

Od dawna kolekcjonuję widokówki i pieczątki. Gdy kilka lat temu w czasie kilkudniowego zwiedzania Dolnego Śląska zobaczyłem znaczek turystyczny, tak mi się to spodobało, że z tego zwiedzania przywiozłem ich kilka: Zamek Czocha, Wielką Sowę, Sztolnie Walimskie, Palmiarnię, i może coś jeszcze. Nie zbierałem ich ostatnio, ale zakup dziennika kolekcjonerskiego będzie krokiem i bodźcem, by pobyt w nowych miejscach udokumentować właśnie w taki sposób.



17.11.2021 - Joanna ze Skawiny

O znaczku dowiedziałam się w miejscu mojej pracy, w bibliotece. Także moje miejsce pracy- to był mój pierwszy zakupiony znaczek turystyczny o następującym numerze: 1036- Zabytkowy Dworzec w Skawinie. Kolejne kupowane znaczki to są miejsca w pobliżu miejsca zamieszkania....a później z miejsc bardziej odległych.



16.11.2021 - Małgorzata z Bielska-Białej

Zainteresowanie zaczęło się w tym roku, pierwszy znaczek kupiony w podziemnym Olkuszu, w sierpniu. Ja i córka Marta doszłyśmy do wniosku, że fajną sprawą jest kolekcjonowanie tych znaczków. Fajna zabawa połączona z pasją, szczególnie dla ośmioletniej Marty. Gdziekolwiek jedziemy na wycieczkę, tam kupujemy znaczek. Połowę naszej kolekcji stanowią znaczki czeskie. To dopiero początek przygody, ale wciągnęło nas już "na maxa". 



15.11.2021 - Jarosław z Zabrza

Moje zainteresowanie znaczkami turystycznymi zaczęło się od tego iż zbieram od kilku lat pocztówki z Polski i zagranicy. Wśród pocztówek są takie z widocznymi znaczkami turystycznymi. Pierwszy znaczek turystyczny kupiłem w Zabrzu, potem znalazłem następne w Zabrzu,Gliwicach oraz okolicy mojego domu. Ostatni zdobyty znaczek to numer 1113 zakupiony w Gliwicach. Posiadam około 48 znaczków. Niestety są miejsca, w których byłem lecz nie można było kupić znaczka turystycznego. Zbieram także inne pamiątki turystyczne.



15.11.2021 - Anna z Janowca Kościelnego

Pierwszy znaczek turystyczny w mojej kolekcji pojawił się 7 lat temu, był to znaczek z Ciechanowa. Od 2 lat kolekcja coraz bardziej się powiększa. Aktualnie mam 52 znaczki, od niedawna posiadam aplikację Znaczka Turystycznego, która ułatwia znajdowanie znaczkowych miejsc. Zamówione znaczki są potwierdzeniem odwiedzonych miejsc, w których nie udało się znaczka zakupić.



9.11.2021 - Ewa z Góry

W internecie wyczytałam o znaczkach turystycznych i okazuje się, że w wielu miejscach można je kupić. Jeszcze żadnego nie mamy, bo nie wiedziałem o tym..., ale już planuję wycieczki właśnie żeby przy okazji zebrać znaczki. Myślę, że dzieci będzie to bardziej zachęcać do podróżowania, bo będą miały jakieś wspomnienie. Dodam, że mąż jest domatorem, a dzieci mają po 6 i 8 lat.  Jak będą kolekcjonować znaczki, to tatusia wyciągną z domu i na tym mi zależy, żeby  wspólnie zwiedzać zakątki Polski, bo u nas jest ładnie. Sprawdziłam, że od niedawna znaczki można dostać też w Szymbarku (skansen, w Łosiu, co mnie bardzo cieszy, bo miejsca te już odwiedzaliśmy kilka razy, ale nie ma po tym śladu, a tak wrócimy i "coś" zostanie, jesteśmy tam 2 razy w roku... Dzienniki kolekcjonera - planuję podarować dzieciom na mikołajki.



3.11.2021 - Janusz z Tarnowskich Gór

Nie jestem w stanie przypomnieć sobie, który znaczek był pierwszy. Od 19 lat chodzę po górach i zdobywam punkty na kolejne odznaki GOT. Mam już Małą Za Wytrwałość. Kilka lat temu natknąłem się na znaczki w schroniskach i jako nałogowy kolekcjoner zacząłem je zbierać. Nie zdawałem sobie sprawy ze skali przedsięwzięcia jakim są Znaczki Turystyczne, do czasu kiedy w tym roku zacząłem grzebać w internecie i trafiłem na Waszą stronę. Łuski spadły z oczu. Do tego czasu zgromadziłem około 30 znaczków, samych "górskich" z wyjątkiem Kopalni Zabytkowej w Tarnowskich Górach (mieszkam niecałe 2 km od niej). Ponieważ mam już swoje lata i raczej trudno byłoby powtórnie odwiedzić wszystkie miejsca znaczkowe, w ktorych kiedyś byłem, zachęcony informacją na Waszej stronie postanowiłem dokupić część brakujących ZT. Jest jeszcze sporo braków. Nawet za granicą (Praga, Budapeszt, Wiedeń), ale musiałbym poszperać w celu udokumentowania mojego tam pobytu. Może mi się uda :)


Więcej informacji

3.11.2021 - Ewa z Raciborza

Znaczkami turystycznymi zainteresowałam się kilka, jak nie kilkanaście lat temu. Nie pamiętam już dokładnie, który był pierwszy, ale zbieranie znaczków - szczególnie górskich, stało się już u mnie "tradycją". Namówiłam do zbierania także moje koleżanki, z którymi chodzimy po górskich szlakach. W swojej kolekcji mam już 42 znaczki (nie licząc tych kilku brakujących), z czego zdecydowana większość to znaczki z polskich i słowackich schronisk i szczytów. Świetna sprawa, jako pamiątka z każdej wyprawy.



28.10.2021 - Magdalena z Tarnowskich Gór

O znaczkach dowiedzieliśmy się od znajomych, którzy od lat zbierają. Po górach wędrujemy z córką od ponad 5 lat i postanowiliśmy również zbierać znaczki jako pamiątka z wypraw. Dlatego też, jak tylko znajdę chwilkę, będę odszukiwać zdjęcia z poprzednich lat w naszych albumach. Sprawdzając na Państwa stronie również zauważyłam, że można zbierać z innych miejsc, nie tylko schronisk, więc na pewno wrócimy z z kolejnym zamówieniem i do kolejnych miejsc. Bardzo fajny pomysł.



27.10.2021 - Tamara z Podbeskidzia

O znaczkach dowiedziałam się od mojej siostry, zajmują u niej całą ścianę w przedpokoju, ale pomysł by je zbierać "wpadł mi do komina" podczas wspólnej podróży sentymentalnej, zorganizowanej dla naszej sędziwej mamusi. Wybrałyśmy się w trójkę po miejscach z jej dzieciństwa, a moja siostra tak konsekwentnie zbierała po drodze znaczki we wszystkich możliwych punktach, w których można było je nabyć, że zaraziła mnie tą pasją na dobre. Swój pierwszy znaczek zdobyłam więc w Jarocinie, widnieje na nim słynny jarociński pomnik glana. Jakby tego było mało, znaczkowe szaleństwo dopadło też moją córkę i jej rodzinkę, stąd podwójne zamówienie Dziennika Kolekcjonera. Jeden jest przeznaczony na prezent dla nich. To tak w największym skrócie jeśli o znaczkową pasję chodzi.



22.10.2021 - Klaudia z Łososiny Dolnej

Moja przygoda ze znaczkami turystycznymi zaczęła się przez przypadek. W zeszłym roku w grudniu odwiedziłam z rodziną Park Etnograficzny w Nowym Sączu i tam zakupiłam okrągłą pamiątkę, na której widniał stary kościółek z mojej parafii. Gdy wróciliśmy do domu, okazało się, że jest to znaczek turystyczny. Był to znaczek No.824 Sądecki Park Etnograficzny w Nowym Sączu. Po jakimś czasie natrafiłam na aplikację ze znaczkami turystycznymi i to jest też bardzo fajna i przydatna rzecz. No i tak zaczęła się moja przygoda. Na tę chwilę mam dopiero 7 znaczków, ale wszystko przede mną.



21.10.2021 - Michał z Warszawy

Przygodę ze znaczkiem turystycznym zaczęliśmy z rodzicami w tym roku. Tegoroczne wakacje spędzaliśmy podróżując po różnych, ciekawych i nie zawsze oczywistych miejscach w Polsce. Pierwszy znaczek jaki kupiłem to znaczek nr 3 z Babiej Góry... potem był Biskupin, Golub-Dobrzyń i co miejsce szukaliśmy w punktach informacji turystycznej znaczków. Nie zawsze była taka możliwość, bo np. na Wieżę Klimek w Grudziądzu wchodziliśmy 30 minut przed zamknięciem... Już po wakacjach odwiedziliśmy Kazimierz Dolny i tam kupiliśmy kolejne znaczki, wtedy też stwierdziłem, że mogliśmy już wcześniej sprawdzać czy dane miejsce ma swój znaczek. Tak zrobiliśmy w ostatni weekend. W oparciu o Waszą stronę internetową stworzyliśmy listę miejsc, z których nie mamy znaczków. I tak powstało zamówienie, a niebawem do kolekcji dołączą kolejne eksponaty.



20.10.2021 - Paweł z Siedlec

Ze znaczkiem spotkałem się rok temu podczas urlopu w Beskidzie Żywieckim. Mam zwyczaj kupowania jakiejś pamiątki z miejsca, gdzie jestem. W schronisku PTTK na Rycerzowej zobaczyłem znaczek. Znaczki wyglądają tak dostojnie, oryginalnie, dlatego postanowiłem, że kupię taki na pamiątkę. Dwa dni później, w schronisku na Hali Lipowskiej zobaczyłem kolejny znaczek, też go kupiłem. Po tym zakupie zacząłem szukać informacji co to takiego. Z etykietki trafiłem na stronę, potem zainstalowałem aplikację i tak trwa moja przygoda. Na razie mam mało znaczków, z kilkunastu miejsc planuję zamówić znaczki. Ale teraz, gdziekolwiek jestem, sprawdzam czy w okolicy są dostępne znaczki turystyczne :)  Przypadkowo i niechcący zacząłem je kolekcjonować :) 



<< 1 5 6 7 8 9 10 15 20 25 30 35 >>