Na dzień dzisiejszy w Polsce są 812 miejsca wyróżnione Znaczkiem Turystycznym!
Na dzień dzisiejszy w Polsce są 812 miejsca wyróżnione Znaczkiem Turystycznym!

Listy i doświadczenia kolekcjonerów

<< 1 5 10 15 18 19 20 21 >>

22.04.2013 - Dominik z Częstochowy

Pierwszym moim znaczkiem był Muzeum Zygmunta Krasińskiego w Złotym Potoku nr 511 a pamiątki zbieramy z żoną i synem z wszystkich wycieczek i są to różne rzeczy. Mamy nawet specjalną ścianę pamiątkową, gdzie wszystko zawieszamy jest tam też miejsce na znaczki turystyczne. Teraz uzupełniamy naszą kolekcję o znaczki których nieudało nam się kupić gdy byliśmy w tych miejscach, a mamy też znaczki turystyczne z Republiki Czeskiej.



17.02.2013 - Grzegorz z Warszawy

Pierwszy raz znaczek zobaczyłem w schronisku na Turbaczu. I chociaż spodobał mi się to jednak go nie kupiłem nie wiedząc co to takiego. Kiedy jednak zobaczyłem znaczki w innych miejscach podczas kolejnych wycieczek, zainteresowałem się nimi i szukając informacji trafiłem na Waszą stronę internetową. Poczytałem informacje, obejrzałem mapę znaczkowych miejsc i stwierdziłem, że to jest to.


Więcej informacji

14.02.2013 - Sebastian z Łodzi

O idei Znaczka Turystycznego wiedziałem wcześniej, ale byłem pewny, że jest tylko w Czechach, a przez przypadek zobaczyłem – że istnieje również w Polsce. Bardzo spodobała mi się ta idea turystycznej zabawy. Moją pasją są góry i kiedy tylko czas na to pozwala poznaję je, już tak od 1999 roku z moją drugą połówką, postanowiliśmy kupić Znaczki Turystyczne w miejscach, których byliśmy. Okazało się także, że skompletowaliśmy 10 kolejno numerowanych ZT, a pierwszym było miejsce oznaczone ZT w Schronisku Samotnia w Karkonoszach w 2002 roku, potem kolejne w 2004 roku.



7.02.2013 - Łukasz z Ligoty

Zacząłem zbierać znaczki dopiero w zeszłym roku - wcześniej jakoś nie zauważałem ich po schroniskach. Bardzo spodobała mi się idea ujednoliconej pamiątki z wielu miejsc - w moim przypadku w znacznej większości znaczki pochodzą z gór - pojawiają się też jednak takie jak Muzeum Marii Konopnickiej. Pierwszy znaczek zakupiłem w Schronisku PTTK pod Baranią Górą, kolejne poleciały już z marszu... Nazbierałem około 20 - w tym też z czeskiej strony granicy. Cieszy mnie bardzo, że można zamówić brakujące znaczki - bo kilka na pewno będę chciał - ale do tego przygotuję najpierw zdjęcia z dowodami - w końcu o to chodzi, aby mieć pamiątki z miejsc w których samemu się było :)



27.01.2013 - Artur z Bytomia

Moja przygoda ze Znaczkiem Turystycznym rozpoczęła się w 2008 roku, kiedy to będąc w Górach Stołowych na Szczelińcu zdobyłem mój pierwszy znaczek nr 031 ze Schroniska PTTK na Szczelińcu Wlk. Obecnie mam około 70 ZT z Polski, Czech i Słowacji. Jestem młodym człowiekiem, mam 15 lat, a moją ogromną pasją są góry, w które wyjeżdżam kiedy tylko mogę.


Więcej informacji

4.01.2013 - Wojciech z Wrocławia

Moje zainteresowanie znaczkami rozpoczęło się przypadkowo. Będąc w kwietniu 2010 roku w Świnoujściu pojechaliśmy z rodziną zobaczyć Latarnię Morską w Świnoujściu. I tam, jak zwykle na takich wycieczkach, pojawił się problem co kupić na pamiątkę wyprawy. W sklepiku w latarni moja żona zobaczyła znaczek turystyczny.


Więcej informacji

30.12.2012 - Marcin z Siemianowic Śląskich

Jestem początkującym kolekcjonerem ZT i stwierdzam, że to świetna zabawa. Na swoim koncie mam zaledwie 3, które zdobyłem  w przeciągu 5 dni a w tym jeden naszych czeskich sąsiadów. Chodzenie po górach czy szlakach turystycznych nie jest mi obce. Kocham góry, przyrodę i turystykę. Zarówno pieszą jak i rowerową. Są miejsca, w których byłem ale nie wiedziałem o istnieniu owych znaczków. Dowiedziałem się przez przypadek na portalu społecznościowym i od razu polubiłem ZT.



19.12.2012 - Piotr

Jeżeli chodzi o zainteresowanie znaczkami, to początek był raczej przypadkowy. Od kilku lat jak gdzieś jeździmy z dziećmi staramy się coś kupić na pamiątkę. Zwykle były to jakieś monety lokalne, medale pamiątkowe (np. kolekcja firmy złotapolska) magnesy, kartki pocztowe z pieczątką itp. Na pierwszy znaczek trafiliśmy kupując bilet do ZOO w Chorzowie we wrześniu tego roku. Po powrocie do domu  sprawdzanie o co w tym wszystkim chodzi i okazało się, że super pomysł. Myślę że stworzenie takiej kolekcji jest bardzo dobrym pomysłem, żeby zachęcić ludzi do odwiedzania kolejnych ciekawych a często szerzej nieznanych miejsc. Bardzo się cieszę, że coraz więcej miejsc w Polsce jest zainteresowanych promocją siebie przez znaczki. Życzę powodzenia w szukaniu kolejnych obiektów "znaczkowych".



16.12.2012 - Erwin z Rydułtów

Od wielu lat wraz z rodziną uprawiam turystyką górską i właśnie w górach kilka lat temu spotkałem się ze znaczkiem turystycznym. Trudno mi dziś wskazać czy pierwszy znaczek pochodził z Polski czy z Republiki Czeskiej. W szczególności dla mojego syna idea znaczka stała się bardzo dobrą inspirację do odwiedzania kolejnych miejsc zarówno w kraju jak i za granicą.


Więcej informacji

15.12.2012 - Radosław z Jeleniej Góry

Znaczki zacząłem zbierać przypadkiem. Do tej pory byłem zafascynowany pomysłem czeskiego dziennika turystycznego z naklejkami i formą motywacji zarówno sprzedających jak i turystów. Ale z racji tego, że sporo podróżuję po Czechach, a nie we wszystkich miejscach są tzw vizytki, czyli naklejki dziennika turystycznego, szukałem czegoś nowego. Gdy byłem w schronisku Jelenka w Czeskich Karkonoszach zobaczyłem całą ścianę wyłożoną znaczkami turystycznymi z różnych zakątków swiata. Wyglądała imponująco. Pomyślałem to jest to. I od tamtej pory je zbieram. Mam sporo uwag i poglądów związanych ze znaczkami turystycznymi w Polsce. Pozdrawiam



23.11.2012 - Severko z Sosnowca

Bardzo się cieszę z tego, że jestem pierwszym  (przynajmniej oficjalnie) kolekcjonerem zasługującym na dwa znaczki kolekcjonera. Proszę o podjęcie rozmów  na temat wydania drugiego i kolejnego krążka. Ja na pewno na tych otrzymanych nie poprzestanę. Po prostu, dzięki Waszej akcji znalazłem sposób na spędzanie urlopu. Obecnie będzie już czwarty, który spędzam z rodziną na zasadzie: jedziemy "szlakiem znaczka turystycznego".


Więcej informacji

22.11.2012 - Marek z Wrocławia

W sierpniu byłem z grupą w Wysokim Jesioniku (3 dni w Barborce i na szlakach) Przywiozłem z tamtą 6 znaczków. Rewelacja. Moja ściana na przedpokoju zmienia się. Trzeciego dnia schodziliśmy do Karlovej Studanki, gdzie widziałem wystawę znaczków z różnych regionów świata. Stany Zjednoczone Ameryki - trzeba tam pojechać po jakiś znaczek. Podejrzewam, że to samo było wystawione w Głuchołazach. Pierwszy znaczek? Chata Pod Rysami (2009r.)


Więcej informacji

15.11.2012 - Zofia i Marek z Warszawy

Znaczki to sprawa przypadku. Wszystko zaczęło się od Złotego Stoku. Kiedy, pełni wrażeń, wydostaliśmy się z czeluści kopalni złota, zaczęliśmy rozglądać się za magnesikami, których spora kolekcja ozdabia nasza lodówkę. Cóż, magnesiki nas nie zachwyciły, ale zwróciliśmy uwagę na dość niepozorne drewniane kółka. Sympatyczna Pani, widząc nasze zainteresowanie, podała nam jedno i opowiedziała o ich historii.


Więcej informacji

11.11.2012 - Mieczysław z Myślenic

Bardzo mi się podoba pomysł ze znaczkami z interesujących miejsc. Ja, podróżując po kraju w latach 70 i 80 w każdej miejscowości (jak były) kupowałem mini proporczyki. Mam ich kilkadziesiąt. Ale one zniknęły z kiosków. Pojawiła się nowa możliwość. Wciąż jest wiele do zobaczenia w naszym kraju...



2.11.2012 - Dominika z Wrocławia

Geneza zbierania znaczków? Przede wszystkim jestem nałogowym zwiedzaczem. W weekend nie mogę usiedzieć w domu. Mam psa, z którym dużo jeździłam na wystawy w Polsce i za granicą i właściwie moje zwiedzanie od tego się zaczęło – po wystawie zawsze staraliśmy się trochę pozwiedzać – czasami bardzo małe miasteczka kryją w sobie niesamowite zabytki. Od zawsze byłam miłośniczką naszej Ziemi Kłodzkiej i muszę powiedzieć, że znam ją dość dobrze, chociaż jeszcze wiele przede mną do odkrycia.


Więcej informacji

28.10.2012 - Zenon z Wrocławia

Po raz pierwszy dowiedziałem się o Znaczku Turystycznym na Zlocie Przodowników Turystyki Górskiej w Głuchołazach właśnie od szefa polskiego oddziału ZT. Już w tym samym dniu pojechałem znowu do Czech i kupiłem mój pierwszy znaczek w Zlatych Horach w sanktuarium Marii Panny Wspomożycielki, drugi w Wieży na Biskupskiej Kupie wchodząc od czeskiej strony. Zszedłem też do schroniska Pod Biskupią Kopą, ale niestety tam nie mieli znaczka.

Więcej informacji

23.10.2012 - Marlena z Dobrocina

Od kilku lat, praktycznie same z przyjaciółką chodzimy po górach, jeździmy w różne fajne miejsca i zdobywamy nowe szczyty;-) Jednym słowem uwielbiamy góry, jak tylko mamy jakąś wolną chwilę to bez namysłu, zbieramy się i w drogę;-) Kiedyś przez przypadek natrafiłam na waszą strone ze ZT i bardzo mnie to zainteresowała, wielu znaczków nie mam, ale nie zamawiam - wrócę w tamte miejsca;-) Pierwszy znaczek mam z Wielkiej Sowy, mieszkam niedaleko i często tam jestem. Na pewno taką pasją zaraziła mnie też troszkę mama - jak była młoda też chodziła w góry, ale ona zbierała jeszcze pieczątki;-)



11.10.2012 - Beata z Przemyśla

kol1

Jeśli chodzi o zainteresowanie znaczkami to zupełnie przez przypadek. W zeszłym roku kupiłam taki w schronisku w Pasterce. Dopiero potem znalazłam Waszą stronę i dowiedziałam się o co chodzi. Tak w ogóle to chodzę po górach odkąd pamiętam i w Polsce schodziłam niemal wszystko. Zebrałam wszystkie odznaki GOT, które były do zdobycia. Potem miałam kilkuletnią przerwę w chodzeniu po górach, a od 2 lat jeżdżę regularnie w Beskidy oraz Góry Stołowe i właśnie dlatego stamtąd mam braki. Żałuję, że nie było tych znaczków jak jeździłam w Tatry i Karkonosze, ale może jeszcze się uda pojechać.



8.10.2012 - Grzegorz z Mysłowic

Moim pierwszym kontaktem ze znaczkami był zakup znaczka na Wielkiej Czantorii po czeskiej stronie granicy. Następnie sprawdziłem adres internetowy podany na znaczku (strona czeska), potem była polska strona internetowa znaczka turystycznego. To wystarczyło aby zaznajomić się z mapą z naniesionymi miejscami, w któych można zdobyć znaczki, a przy okazji poznać różne rejony Polski. Zakup pierwszego (czeskiego) znaczka skłonił mnie również na odwiedzenie Kotliny Kłodzkiej. Kolekcjonowanie znaczków zdopingowało mnie również na odkrywanie nowych miejsc, co przyświecało idei powstania znaczka turystycznego. Życzę sukcesów w wdrażaniu idei znaczka w Polsce.



2.10.2012 - Marlena z Jastrzębia Zdroju

Znaczków mam mało, bo dowiedziałam się o nich w te wakacje od znajomego. A wędruje po naszym pięknym kraju od lat. Postaram się powiększyć swoją kolekcję, bo mamy co zwiedzać. Kocham góry i gdybym wiedziała o tych znaczkach wcześniej, to miałabym się czym pochwalić - a tak, to muszę wrócić w niektóre miejsca. W zeszłym tygodniu byłam w schronisku na Wielkiej Raczy i tam znów spotkałam się z brakiem znaczków. Jednak cieszę się, że mogę sobie ten brak uzupełnić. Szkoda, że tak wiele osób woli smażyć się w Turcji/Egipcie, zamiast podziwiać nasze tereny. No cóż... Pozdrawiam i gratuluje pomysłu.



29.09.2012 - Anna z Trzebnicy

Dopiero zaczynamy swoją przygodę ze znaczkami. Jestem mamą sześcioletnich bliźniąt i bardzo chciałabym im wpoić zamiłowanie do wędrówek, może również jakąś pasję kolekcjonerską - by mieli w życiu jakąś miłostkę, jakieś zainteresowania, szerokie horyzonty... W naszym posiadaniu jest dopiero znaczek z wrocławskiego ZOO. Dotychczas kolekcjonowałam chłopcom monety okolicznościowe z miejsc, w których byliśmy - wydawało mi się to o niebo praktyczniejsze, lepsze i przyjemniejsze niż inne, często - po prostu - bzdurne pamiątki.


Więcej informacji

25.09.2012 - Zdzisław z Lachowic

Moje za interesowanie znaczkami wzięło się stąd, że szukając czegoś w internecie znalazłem stronę ze znaczkami. A że przy każdej wyprawie zbierałem kartki z pieczątkami, to postanowiłem udokumentować to jeszcze znaczkami. Znaczki można bardziej wyeksponować i pokazać znajomym gdzie się było.



19.09.2012 - Dagmara z Żywca

Znaczkiem zainteresowałam się w zeszłym roku niedługo po tym jak na stałe przeprowadziłam się do Żywca i zaczęłam regularnie chodzić w góry i w czasie krótkiego odpoczynku w schronisku zauważyłam znaczek, który mi się  po prostu spodobał jako ciekawa pamiątka z pobytu w danym miejscu. Pierwszy znaczek z mojej kolekcji to No.51 Schronisko Skrzyczne :-). A teraz mój narzeczony uważa, że oszalałam na punkcie znaczków. Pozdrawiam.



19.09.2012 - Jacenty i Renia z Krakowa

Mój pierwszy kontakt ze znaczkiem rozpoczął się rok temu podczas wycieczki rodzinnej do Pszczyny. Turystyka to moje życie od dawna, także jestem zdobywcą wielu odznak turystycznych, a do tego potrzebuję potwierdzenia w formie pieczątki i tak zobaczyłem w Muzeum Zamkowym-Pałacowym w Pszczynie znaczek turystyczny. Po chwili zakupiłem jako pamiątkę i tak się zaczęło. Jak tylko mam okazję na pamiątkę kupuję ZT. 


Więcej informacji

15.09.2012 - Turystyczna rodzinka z Będzina

kol2Nasza przygoda "znaczkowa" zaczęła się stosunkowo bardzo późno, bo dopiero w tym roku. "Górołazami" jesteśmy od ponad 25 lat, wcześniej znaczków nie mogliśmy spotkać, bo ich jeszcze nie było, a jak już się pojawiły to myśląc, że jest to jednorazowy "jakiś drewniany krążek" po prostu nie wzbudził zainteresowania. W sierpniu tego roku będąc na Wlk. Raczy po raz kolejny zobaczyliśmy znaczek i tu coś nas zastanowiło. To już kolejne "znaczkowe miejsce".


Więcej informacji

<< 1 5 10 15 18 19 20 21 >>