Na dzień dzisiejszy w Polsce jest 910 miejsc wyróżnionych Znaczkiem Turystycznym!
Na dzień dzisiejszy w Polsce jest 910 miejsc wyróżnionych Znaczkiem Turystycznym!

Listy i doświadczenia kolekcjonerów

1 2 3 5 10 15 20 >>

1.11.2019 - Agnieszka z Radomia

W tym roku w wakacje nie wyjechaliśmy na dłuższy wypoczynek, organizowaliśmy za to jednodniowe wycieczki. W związku z faktem, iż zbieramy monety, ruszyliśmy na podbój województwa świętokrzyskiego. Będąc w Ekomuzeum (Muzeum Przyrody i Techniki) w Starachowicach natknęliśmy się na znaczek turystyczny, który był fajną pamiątką z tamtego miejsca. Po wczytaniu się w zasady znaczków turystycznych stwierdziliśmy, iż będziemy mieli kolejną rzecz do zbierania obok monet i magnesów. W niektórych ciekawych miejscowościach znajdowały się i monety i znaczki, inne były po drodze. W sumie w te wakacje zdobyliśmy 18 znaczków turystycznych, niestety nie udało nam się uzbierać dziesięć kolejnych, żeby wysłać kupony na znaczek kolekcjonerski.



30.10.2019 - Justyna ze Swarzędza

Przygodę ze znaczkami turystycznymi rozpoczęłam w maju br. Namówiła mnie do tego moja starsza siostra. Pierwszym znaczkiem był znaczek nr 258 z Muzeum Narodowego Rolnictwa w Szreniawie. I tak się wszystko zaczęło. Obecnie każdy wyjazd służbowy czy prywatny w pierwszej kolejności poprzedzony jest sprawdzeniem czy w danej okolicy jest znaczek do zdobycia, a i przy okazji jest możliwość odwiedzenia ciekawych miejsc. Moja przygoda ze znaczkami dopiero się rozpoczyna. Od maja br. udało mi się ich zebrać 23 szt. Mam również aplikację na telefonie, więc właściwie każdy wyjazd obecnie jest podporządkowany znaczkom. Mąż śmieje się, że jakąś obsesję mam na punkcie tych znaczków, ale w pozytywnym znaczeniu oczywiście to mówi. No i wspiera mnie w tym. Jednak najbardziej wspiera mnie moja 5 letnia córka Magdalena i to właściwie razem z nią i moją siostrą zbieramy znaczki turystyczne. 



28.10.2019 - Emilia z Poznania

Dziennik jest dla mojej córki 9-letniej, która bardzo jest zainteresowana zbieraniem znaczków turystycznych. Mamy już kilkanaście sztuk i wciąż ta kolekcja się powiększa. Pierwszy znaczek był zdobyty podczas wakacji w Karpaczu była to Świątynia Wang. 



26.10.2019 - Jacek z Golubia - Dobrzynia

Moja historia ze znaczkiem zaczyna się od rajdu pieszego szlakiem Chopina organizowanym w Golubiu-Dobrzyniu, a zaczynającym się w Szafarni i tam zobaczyłem ogłoszenie o znaczkach. Zawsze chciałem czegoś unikalnego z miejsc, które odwiedzam, a więc były magnesy i naparstki, ale znaczek to coś nieoczekiwanego - niesamowicie prostego, a przy tym ciekawego. W GD uzupełniłem kolekcje o drugi znaczek z zamku no i tak zacząłem szukać w okolicy - mam już cztery zacne znaczki i myślę o następnych. Gratuluję pomysłu!!!



18.10.2019 - Paweł z Poznania

Pierwszym znaczkiem było Muzeum Przyrodnicze w Kostrzynie, jakoś tak się złożyło, że z ciekawości tam wszedłem i zaciekawił mnie znaczek więc go kupiłem. Musiało to być jakoś na początku znaczkowania, bo było to baardzo dawno, jeszcze w podstawówce i przyznam, że tak przeleżał kilkanaście lat, aż ostatnio zaczęliśmy podróżować trochę częściej i zauważając znaczki w odwiedzonych miejscach postanowiliśmy je kolekcjonować.



16.10.2019 - Michał z Wrocławia

Stronę odwiedzam regularnie. Wpisuję nr znaczków już zdobytych. Zaczęło się z 15 lat temu, zrobiłem sobie objazdową wycieczkę po Czechach, a dokładniej po Czeskim raju. Tam zdobyłem 32 znaczki i to były pierwsze zdobycze. Potem jeszcze jeden zdobyty na Słowacji. A w Polsce pierwszy był w Baranowie Sandomierskim. Miałem też długą przerwę i tak naprawdę zaczęliśmy intensywnie wraz z synem zbierać znaczki ok. 2 lata temu i trwa to cały czas. Mam ok. 70 ZT z Polski, 1 z Słowacji i ok 45 z Czech.



16.10.2019 - Tomasz z Niepruszewa

Ze znaczkiem zetknąłem się na tegorocznej Tour de Calisia. Tam kupiłem pierwszy, potem drugi w Tubądzinie. I poszło. Jednak przyjąłem pewne założenie. Znaczki zbieram jeżdżąc na rowerze. Nie pieszo, nie samochodem. Tylko rower. Jeżdżę bardzo dużo (jak na amatora), to kolejna motywacja do odwiedzania nowych miejsc. I powiem szczerze, już dużo się dowiedziałem o lokalizacjach, które czasami są blisko, a o których nie mamy bladego pojęcia. Idea bardzo fajna, coś jak gra na Xbox-a, ale w terenie. I na rowerze!



16.10.2019 - Janusz z Łodzi

Na Znaczki Turystyczne wpadłem zupełnie przypadkowo. Razem z rodziną podróżujemy sporo w kraju i za granicą, jednak przyznam się szczerze nigdzie ich nie zauważyłem. Dopiero w trakcie szukania aplikacji turystycznych na telefon wpadłem na Waszą aplikację, później zainteresowałem się stroną internetową i cała idea bardzo mi się spodobała. 


Więcej informacji

8.10.2019 - Daniel z Sulechowa

Moja przygoda ze Znaczkami zaczęła się około 2 lata temu w Muzeum Zabytków Kultury Technicznej
w Gnieźnie, kiedy to Pani tam pracująca powiedziała kilka słów o znaczku i zaproponowała jego zakup. Wtedy to właśnie nabyłem swój pierwszy Znaczek Turystyczny. Następnie już w domu bardziej zainteresowałem się tematem i wszedłem na stronę Znaczków, która uważam za świetne kompendium wiedzy o ciekawych miejscach do odwiedzenia. Dzięki znaczkowej mapie mogę szybko ustalić trasę mojej podróży i jest to dla mnie doskonała motywacja do zwiedzania. Same Znaczki Turystyczne uważam za pięknie wykonane i na pewno będą się świetnie prezentować na ścianie :)



8.10.2019 - Radosław z Torunia

Historia mojego pierwszego znaczka...Zaczęło się dość spontanicznie, przed 5 miesiącami. To była moja pierwsza wspólna wyprawa z obecną partnerką, choć ten wypad chciałem odbyć zanim się jeszcze poznaliśmy. Puszczykowo, Jeziory, Mosina... zainteresowałem się tymi okolicami dzięki książce "Weź wyjdź" autorstwa Patryka Świątka. Nie miałem wówczas jeszcze pojęcia o istnieniu znaczków turystycznych, a moje podróże były znacznie rzadsze oraz "płytsze" niż ma to aktualnie miejsce. 


Więcej informacji

8.10.2019 - Marcin z Warszawy

Znaczki w tym przypadku to świeża historia. W ubiegłym roku byliśmy z synem w "Szklanym Domu" w Ciekotach i kupiłem mu znaczek jako pamiątkę. Dopiero potem po sprawdzeniu w internecie okazało się, że to akcja na większą skalę i że niektóre miejsca "przegapiliśmy", tak jak np. Drohiczyn czy Białowieżę. No i się zaczęło! Syn ma już kilkadziesiąt znaczków z Polski i drugie tyle z Ukrainy (to efekt dwóch wyjazdów wakacyjnych). Okazało się też, że "zasłużył" na znaczki z pojedynczych miejsc, które widzieliśmy kilka lat temu (Niemcy i Austria). Na szczęście w większości przypadków znaczki są dostępne na miejscu, gdy na Ukrainie gdzieś ich nie było, to ratowała nas Pani Ołena z lwowskiego biura ZT. W każdym razie, brakuje już miejsca na ekspozycję - czas pomyśleć o większej tablicy :-))



4.10.2019 - Anita z Gorzowa Wielkopolskiego

Mój mąż za czasów szkoły średniej (lata 90-te), należał do PTTK i często podróżował, co zapisywał z zeszycie, w którym zbierał pieczątki. Gdy nasze dziecko skończyło 3 lata zaczęliśmy podróżować całą rodziną i również kolekcjonować pieczątki jako pamiątki z podróży. Przypadkiem dowiedzieliśmy się o Znaczkach Turystycznych i od tego czasu jak tylko takie są do kupienia- nabywamy, przez co córka (aktualnie lat 10), kolekcjonuje je i mamy już 17, i chcemy się rozwijać . Pierwszy był z któregoś ze schronisk pod Śnieżką.



4.10.2019 - Marcin z Krakowa

Państwa "Znaczki Turystyczne" wykorzystuję jako środek mobilizujący dzieci do turystyki. Są w takim wieku (4 i 6), że potrzebują namacalną i szybką gratyfikację za trudy :)



1.10.2019 - Ewa z Białegostoku

Nasza rodzinna przygoda ze znaczkami rozpoczęła się od Kopalni Złota w Złotym Stoku :) To w tym miejscu kilka lat temu wypatrzyliśmy pierwszy znaczek. I od tego czasu oprócz magnesów, jest on obowiązkową pamiątką i miłym wspomnieniem. Nie mamy ich dużo, można powiedzieć, że jesteśmy na początku kolekcjonerskiej drogi, ale jak tylko jesteśmy w miejscu objętym znaczkiem, to staramy się go nabyć. Ostatni nasz znaczek pochodzi z Muzeum Wojska w Białymstoku. Trafiliśmy na niego w dniu premiery, a pan sprzedający znaczki był zaskoczony, że już kilka znaczków sprzedał, że ludzie taka pamiątkę kojarzą. Troszkę ubolewam, że tak mało miejsc jest oznaczonych w woj. podlaskim, ale cierpliwie czekamy. A pomysł na Dziennik wyszedł od mojej córki. Tam gdzie nie było znaczków, prosiliśmy o pamiątkowe pieczątki, zbieraliśmy je na różnych kartkach - a teraz będzie porządek, wszystko w jednym miejscu, razem z biletami i naklejkami ze znaczków turystycznych.



30.09.2019 - Magdalena z Wrocławia

Znaczki turystyczne zupełnie przez przypadek odkrył mój mąż  w jednej z informacji turystycznej, spodobało nam się ich wykonanie i że można je fajnie kolekcjonować. A i nigdy nie mogliśmy się zdecydować gdzie jechać na wycieczkę to tak teraz wybieramy się w miejsca gdzie są znaczki :). Nasze pierwsze znaczki były w Sopocie.



28.09.2019 - Anna z Bydgoszczy

W zbieranie znaczków turystycznych zaangażowana jest cała nasza rodzina. Pieczę nad kolekcją sprawują teściowie. Każdego roku staramy się uzupełniać nasz zbiór o nowe znaczki. Te pierwsze przywieźliśmy z Kazimierza Dolnego. Znaczki turystyczne są dla nas miłą pamiątką, a prowadzenie kolekcji zachętą do podróżowania i odkrywania nowych, nieznanych nam dotąd miejsc w Polsce.



26.09.2019 - Tomasz z Wrocławia

Lubię podróże i gry terenowe. Jakieś 3 lata interesuję się geocachingiem. Ostatnio szukałem aplikacji podobnych do tej i trafiłem właśnie na znaczki turystyczne. Przyznam, że ciekawy pomysł i dużo inspiracji do podróży i poznawania ciekawych miejsc, a przy tym zostaje jeszcze pamiątka w formie znaczka. Szkoda mi tylko, że z Biskupiej Kopy nie wziąłem 2 znaczków, bo byłem tam ze znajomym ostatnio, ale jeszcze tam wrócę. Póki co mam tylko znaczek z Panoramy Racławickiej. Mieszkam we Wrocławiu i kilka razy ją odwiedziłem, a dziś wpadłem tylko po znaczek.



23.09.2019 - Beata z Bytomia

Znaczki znalazłam przez przypadek będąc na wczasach. Zaczęło się od trzech z Górek Wielkich, a już mam 20 głównie z moich okolic. Myślę, że jeszcze w tym roku uda mi się odwiedzić kilka ciekawych miejsc w swojej okolicy, bo jest ich sporo. A na dalsze wyprawy w znaczkowe miejsca szykuję się na następne wakacje. W zbieranie chyba się wkręciłam na dobre.



15.09.2019 - Justyna z Katowic

Pierwszy znaczek turystyczny znalazłam w sklepiku z pamiątkami w Muzeum Helu, miał być prezentem dla teścia, który należy do PTTK. Parę godzin później odwiedziłam też Muzeum Obrony Wybrzeża w Helu i tam był kolejny znaczek. Drugi kupiłam już z przekonaniem, że wrócę do domu i sama sprawdzę, o co w tym chodzi. Przyznam, że teraz mam większą motywację do podróżowania i zwiedzania Polski.



13.09.2019 - Gabriela z Piotrkowa Trybunalskiego

Moja przygoda ze znaczkami rozpoczęła się w tym roku. Pewnego dnia będąc w bibliotece miejskiej w Piotrkowie Trybunalskim, która niegdyś była synagogą, zobaczyłam znaczki z wizerunkiem naszej synagogi. Obok stojaczka ze znaczkami leżały ulotki. Po przeczytaniu jednej postanowiłam zacząć zbieranie znaczków. Obecnie mam ich już około 20 sztuk, głównie z Piotrkowa Trybunalskiego, ale nie tylko. Na stronie internetowej znaczki turystyczne.pl sprawdziłam, czy są też znaczki z miejsc, w których byłam w ubiegłym roku i dlatego postanowiłam je zdobyć.



2.09.2019 - Anna z Bielska-Białej

Moje zainteresowanie ZT nie wiąże się z żadną wyjątkową historią. Jestem mieszkanką Bielska - Białej i sąsiedztwo pięknych okolic natchnęło mnie do pieszych wędrówek po górskich szlakach. W jednym ze schronisk natknęłam się po prostu na znaczek turystyczny, choć szczerze muszę przyznać - nie pamiętam, który był pierwszy. Moja zbieracka natura nie pozwoliła mi jednak poprzestać na jednym znaczku - i tak od schroniska do schroniska, od znaczka do znaczka aż, będąc nad morzem dotarłam również do znaczków z latarń morskich i postanowiłam je również kolekcjonować.



2.09.2019 - Anna z Gdyni

Pierwszy znaczek zobaczyłam w Sali BHP Stoczni Gdańskiej w styczniu tego roku. Nie wiedziałam jeszcze wtedy co to jest i go nie kupiłam. Następny zobaczyłam w Muzeum Ziemi Puckiej i skojarzyłam, że już kiedyś gdzieś takie coś widziałam. Kupiłam i weszłam na Waszą stronę. Obecnie mamy 8 znaczków, które przywieźliśmy z naszych podróży. Jestem Wiceprezesem Klubu Turystycznego PTTK, więc dużo podróżujemy, zwłaszcza po Pomorzu. Rodzinnie "wypuszczamy" się głębiej w Polskę. W zeszłym roku były to Bieszczady, a w tym Góry Świętokrzyskie, Kielce i Sandomierz. Dużo podróżują także nasze córki harcerki. Nie kupujemy wszystkich znaczków z danej miejscowości, tylko wybieramy jeden, który najbardziej nam się podoba. Bardzo żałujemy, że w naszej ukochanej Gdyni nie ma żadnego znaczka, ale mamy nadzieję, że kiedyś się doczekamy.



2.09.2019 - Tomasz z Choszczna

W tym roku, w trakcie zdobywania szczytu Skopiec, zauważyliśmy (ja z żoną i synem) informację o znaczku ze Skopcem. Zaszliśmy do sklepu zakupić znaczek na pamiątkę, a jako że wędrowaliśmy trochę po górach zakupiłem następne w kolejno odwiedzanych miejscach. Bardzo podobała nam się ich grafika. Potem poczytaliśmy o nich więcej i okazało się, że związane są z ciekawymi miejscami nawet niedaleko nas, o których istnieniu nie wiedzieliśmy. Wydrukowaliśmy sobie wykaz wszystkich znaczków i postanowiliśmy odwiedzać miejsca znajdujące się w pobliżu naszego miejsca zamieszkania. I tak, pojechaliśmy do Szczecina, który dość dobrze znamy i zwiedziliśmy trasy podziemne, co okazało się fantastyczną wycieczką dla naszej rodziny. Poleciliśmy też ją kilku znajomym. Teraz planujemy dalsze wyprawy, których inspiracją są Wasze znaczki. Cieszymy się również z możliwości zakupu znaczków z miejsc, w których już byliśmy, bo trudno byłoby nam do nich wszystkich wrócić - a tyle jeszcze do odkrycia ;)



2.09.2019 - Jakub z Nowej Suchej

Pierwszy raz trafiłem na ulotkę informacyjną o znaczkach na wybrzeżu, pierwszy znaczek to Hel początek Polski. Jest to idealna pamiątka z każdego z odwiedzanych miejsc.



27.08.2019 - Adam z Sandomierza

Moja przygoda ze Znaczkiem Turystycznym zaczęła się w tym roku gdy przebywałem w trakcie ,,długiego weekendu'' w Kotlinie Kłodzkiej i dwa pierwsze moje znaczki są z pierwszego dnia ,,wypadu'' ze Złotego Stoku, kupiłem je jako pamiątki zamiast magnesów. Dopiero wieczorem gdy wszedłem na stronę www.znaczki turystyczne to zobaczyłem, że tak do końca nie jest to tylko zwykła pamiątka, ale też niezła zabawa i przygoda. Przez kolejne dni to już korzystałem z mapy znaczków i zacząłem ich szukać aby je zdobyć, ale niestety części albo nie było, albo punkty sprzedaży ze względu na okres świąteczny były zamknięte. W każdym razie ,,zaraziłem'' się znaczkiem turystycznym i następny mój urlop planuję już z mapą znaczków aby ich jak najwięcej zdobyć i oczywiście zwiedzić owe miejsca.



1 2 3 5 10 15 20 >>