Na dzień dzisiejszy w Polsce jest 859 miejsc wyróżnionych Znaczkiem Turystycznym!
Na dzień dzisiejszy w Polsce jest 859 miejsc wyróżnionych Znaczkiem Turystycznym!

Listy i doświadczenia kolekcjonerów

<< 1 2 3 4 5 10 15 20 >>

21.01.2019 - Katarzyna z Lublina

Dziennik kolekcjonera zamawiam dla męża to on zaczyna swoją przygodę z zbieraniem znaczków turystycznych. Póki co ma na swoim koncie dwa No.629, oraz No. 630. Stąd chęć posiadania takiego dziennika, żeby sobie je kolekcjonować i zbierać.



14.01.2019 - Dawid z Pelplina

Pasjonuję się turystyką rowerową, bardzo lubię odwiedzać różne, ciekawe miejsca właśnie z perspektywy siodełka. "Wciągnęło" mnie dokumentowanie swoich przejazdów na poczet Kolarskiej Odznaki Turystycznej PTTK. I właśnie podczas jednej z takich wycieczek, w Grodzisku w Owidzu natrafiłem na Wasz znaczek. Odezwał się we mnie instynkt kolekcjonera. Pomyślałem, że znaczek będzie stanowić bardzo ciekawą pamiątkę. Już będąc w domu, przyjrzałem mu się dokładniej, i widząc numer porządkowy 566, pomyślałem, że idea znaczka nie jest lokalna i zacząłem "szperać" w internecie. I tak właśnie trafiłem na Waszą stronę, zagłębiając informację na temat idei i samych znaczków. I tak oto, oprócz pieczątek na poczet KOT, zapragnąłem potwierdzać swoje pobyty i zwiedzanie właśnie Znaczkami Turystycznymi.

Liczę, że idea i miejsca gdzie można zaopatrzyć się w znaczki będzie wzrastała. Mam nadzieję, że doczekam się ich również w moim rodzinnym Pelplinie, słynącym z jedynego w Polsce egzemplarza Biblii Gutenberga, a także z najpiękniejszej gotyckiej katedry na świecie :)



9.01.2019 - Tomasz z Rudy Śląskiej

Co do samych znaczków uważam, że jest to bardzo fajna idea. Jest to też swoistego rodzaju drogowskaz pokazujący jakie miejsca warto zobaczyć. Moja przygoda ze znaczkami zaczęła się w tym roku, gdy będąc w kopalni Guido w Zabrzu (podczas Industriady) kupiłem pierwszy znaczek. Później na Waszej stronie dowiedziałem się, że można je zdobywać w innych miejscach.



6.01.2019 - Bogumiła z Łodzi

Moja przygoda ze znaczkami turystycznymi rozpoczęła się podczas przemiłych odwiedzin u znajomych w Nowym Targu, którzy pokazali mi swoje zbiory.To oni swoimi opowieściami zarazili mnie swoim entuzjazmem. Moje pierwsze znaczki ,4 szt., zdobyłam w Kaliszu. A teraz jest tak, że gdziekolwiek mam jechać, to najpierw sprawdzam znaczkowe miejsca turystyczne na mapie, które mogę przy okazji odwiedzić. :))



4.01.2019 - Marek i Iwona z Gdańska

Hmm, paradoksalnie będąc w Złotym Stoku, w kopalni, muzeum czy osadzie górniczej znaczki jakoś nam umknęły lub może jeszcze ich nie było (byliśmy tam w 2016 roku). Natomiast wracając do domu przez Jawornik (Czechy) odwiedziliśmy tamtejszy zamek i dowiedzieliśmy się o czymś takim. Nie przywiązaliśmy się do tego sądząc, że nie będziemy mieli wielu okazji bywać w Czechach i je zbierać. Jednak w tym roku wśród aukcji WOŚP znalazłem taką, na której wystawiono mapę znaczków, potem odnalazłem Waszą stronę i bardzo mi się spodobał Dziennik Kolekcjonera. Zawsze brakowało nam (mojej żonie i mnie) jakiegoś stałego miejsca do notowania odwiedzanych miejsc. Dużo podróżując po Polsce będziemy mogli teraz zbierać swoje „znaki” Na naszym koncie jest już wiele miejsc z listy, ale też wiele przed nami. Ot i cała historia.



2.01.2019 - Bogusława z Zawady

Znaczki turystyczne odkryliśmy (a właściwie moja starsza córka Asia) na ostatnich wakacjach, całkiem przypadkowo. Postanowiliśmy zwiedzić jaskinię niedźwiedzią pomimo braku rezerwacji. Czekaliśmy ponad godzinę, czy aby ktoś nie dojedzie na czas. W tym czasie oczekiwania, z nudów córki oglądały pamiątki. I udało się! Kupiliśmy bilety i zwiedziliśmy jaskinię! Warto było tyle czekać. Potem zakupiliśmy pamiątki. Zawsze uczulam moje dzieci, że pamiątka ma symbolizować lub choć trochę przypominać o zwiedzanym miejscu. To Asia wypatrzyła znaczki i poprosiła właśnie o tą pamiątkę. Młodszej córce, Uli, też się znaczek spodobał, więc mamy dwa! Po powrocie do hotelu, Asia z informacji na znaczku odkryła Waszą stronę internetową i że znaczków w całej Polsce jest mnóstwo. I postanowiłyśmy je zbierać. Tych wakacji zdobyłyśmy jeszcze 7 znaczków, choć nie bez problemów. Jeden z Bystrzycy Kłodzkiej, dzięki uprzejmości Pani z informacji turystycznej, doszedł pocztą. Teraz już nie mam problemów w wyciągnięciem moich dziewczyn na wycieczkę, z dala od komputerów, tabletów i smartphonów. Wystarczy powiedzieć, że jedziemy po znaczek turystyczny! Ostatnio, tj. 29.12.2018 zdobyłyśmy kolejne dwa z Suchej Beskidzkiej i poznałyśmy legendę o smoku Kicku! Warto!



16.12.2018 - Paweł z Częstochowy

Moje zainteresowanie Znaczkiem Turystycznym narodziło się przy ustalaniu drogi z Częstochowy do Gdańska. Co roku staram się odbyć kilka małych i jedną dużą wyprawę rowerową. Przy ustalaniu trasy staram się znaleźć jak najwięcej obiektów godnych zwiedzenia/zobaczenia i właśnie przy szukaniu informacji na temat zamku Królewskiego w Łęczycy przypadkowo odkryłem stronę www.znaczki-turystyczne.pl Jestem można powiedzieć fanem zbierania pamiątek z każdej wyprawy rowerowej, a gdy zobaczyłem przepiękny znaczek zamku w Łęczycy postanowiłem dołączyć do zbieraczy ZT :-)


Więcej informacji

13.12.2018 - Robert z Bydgoszczy

O znaczkach turystycznych dowiedziałem się z publikacji w Expressie Bydgoskim, a że zaciekawiły mnie swoim wyglądem i formą, postanowiłem je zdobyć. Oczywiście najprostszym znaczkiem do zdobycia jest "Przechodzący przez rzekę", którego instalacji (ponieważ nie jest to tradycyjna forma postaci stojącej na cokole, to trudno by nazwać to pomnikiem) trudno nie zauważyć przechodząc przez most im. Sulimy-Kamińskiego. Z tego miejsca mamy "rzut beretem" do Spichrzy Bydgoskich, które stoją na końcu mostu i stanowią jednocześnie ciekawe tło dla "Przechodzącego przez rzekę", a także posiadające w swoich zbiorach ciekawe eksponaty. Można by opisywać długo historie o wyróżnionych miejscach, ale wracając do tematu znaczków turystycznych, to mam już zebrane wszystkie cztery bydgoskie znaczki i czas na zdobywanie z okolic.



4.12.2018 - Stanisław z Sicienka

Jestem turystą, nauczycielem geografii. Wszystko zaczęło się od zakładki, na którą zwróciła uwagę żona w marcu 2017 r. (zbiera zakładki). Dziś posiadamy 250 znaczków + 47 zamówieniowych z potwierdzeń, co razem da prawie 300. Obecnie wędrówki po Polsce i Europie ustawiamy miejscami znaczkowymi.



3.12.2018 - Agata z Wronek

Nasza przygoda za znaczkami turystycznymi dopiero się zaczyna. Pierwszy znaczek kupiliśmy w Dobrzycy (koło Kołobrzegu) w Ogrodach Hortulus No 735, latem tego roku. Przyznam się bez bicia, że spodobało mi się jego wykonanie oraz fakt, że wykonany jest z drewna, a nie z plastiku (fuj). Choć trochę Polski już zwiedziliśmy wcześniej nie wiedziałam o znaczkach - syn kupował monety z wizerunkami miejsc przez nas odwiedzonych, jednakże muszę przyznać, że idea znaczków jest o wiele ciekawsza.


Więcej informacji

3.12.2018 - Turystka z Wrocławia

Jestem członkiem PTTK i dużo chodzę po górach, szczególnie Sudetach. Dokładnie już nie pamiętam, ale pierwsze znaczki widziałam w schroniskach. Jednak pierwszy kupiony znaczek to ten w zasadzie czeski, ale i trochę niemiecki ze szczytu Luz/Lausche - kupiony w Chacie Luz w drodze powrotnej ze szczytu, który należy do Korony Sudetów Niemieckich, Czeskich i samej Korony Sudetów. Jednak najbardziej dumna jestem ze znaczka z Sobótki. Otóż rok temu właścicielowi Starej Gazowni przedstawiłam pomysł na promocję winiarni właśnie w ten nietypowy sposób. Nie sposób opisać radości z licznych postów i odwiedzin tego miejsca przez kolekcjonerów.



29.11.2018 - Jakub z Bytomia

Przypadek. W ramach pamiątek zbieram magnesy "na lodówkę". Ale zdarzyło się tak, że w muzeum pożarnictwa w Mysłowicach nie było takiego souveniru to.... znalazłem mój pierwszy znaczek :) nr 610. Na razie mam zaledwie 25 szt.



22.11.2018 - Anna ze Złotowa

Moje zainteresowanie znaczkiem turystycznym zaczęło się od niedawna w sumie. A zaczęło się od tego, że natrafiłam na stronę facebooka znaczka turystycznego i zainteresowało mnie to. A ponieważ lubię zwiedzać różne miejsca w Polsce to jak gdzieś się wybieram to najpierw sprawdzam mapę znaczka turystycznego czy jest do zdobycia. Moja kolekcja jest na razie skromna, mam dopiero 11 znaczków, ale systematycznie będą ją powiększała. A moja przygoda rozpoczęła się od znaczka turystycznego Wyrzyskiej Kolejki Powiatowej w Białośliwiu. Potem pojawiły się dwa znaczki blisko mojego miejsca zamieszkania, tzn. jeden w moim mieście, a drugi w sąsiednim miasteczku. I tak moja przygoda ze znaczkiem się rozpoczęła i będzie się rozwijała.



20.11.2018 - Tomasz z Warszawy

Zainteresowanie znaczkami pojawiło się za pośrednictwem znajomego znaczkomaniaka ;) Udostępniał on Wasze posty na fb, wyjaśnił o co w tym wszystkim chodzi i tak się jakoś potoczyło. Na stronie zobaczyłem, że znaczki są dostępne w miejscach, w których bywaliśmy i postanowiliśmy z żoną przyłączyć się do znaczkowego zbieractwa. W ubiegłym roku znaczki głównie zbieraliśmy podczas wakacyjnych wojaży - w tym ustalaliśmy trasę i kierunek wyjazdu wakacyjnego między innymi analizując mapę znaczków turystycznych.



20.11.2018 - Krzysztof z Opalenicy

Moje zainteresowanie znaczkami turystycznymi zaczęło się jakiś 4 tyg. temu od wydania w moim rodzinnym mieście znaczka turystycznego przedstawiającego ratusz. Od tego czasu udało mi się zebrać 16 znaczków.



19.11.2018 - Krzysztof z Legnicy

Moja przygoda rozpoczęła się w tamtym roku w połowie września. O Znaczkach Turystycznych dowiedziałem się od Jakuba. Wiedział że strasznie lubię zwiedzać Polskę i mi polecił Waszą stronę. Wcześniej zbierałem magnesy lecz strasznie się na nich zawiodłem ponieważ zwiedzając ciekawe miejsca okazało się w wielu przypadkach, że nie ma magnesów. Po drugie przypinając na lodówkę w wielu przypadkach nadruki zanikają i pamiątka jest do wyrzucenia. Przed rozpoczęciem przygody ze Znaczkami Turystycznymi bardzo długo się zastanawiałem gdzie pojechać, co zwiedzić itp. Bardzo mi się spodobała idea Znaczka Turystycznego.  


Więcej informacji

6.11.2018 - Mariusz z Jastrzębia Zdroju

Moje, a raczej mojej 9 letniej córki zainteresowanie znaczkami turystycznymi zaczęło się dwa lata temu. Byliśmy wtedy w Osadzie Śnieżka na urlopie i w drodze powrotnej odwiedziliśmy zamek Czocha, gdzie córka zauważyła swój pierwszy znaczek i od razu pojawiły się pytania gdzie może nabyć następny ;). Pochwaliła się wychowawczyni i klasie, a po przyjściu do domu oznajmiła, że właśnie od tego dnia chce zwiedzać i zbierać znaczki, na które mam jej zrobić drewniany wieszak. Od tego czasu dużo jeździmy po Polsce i wszędzie się pyta czy ów znaczek jest dostępny. Nawet nie była dla niej trudna trasa z Kuźnic do Murowańca, a później Czarnego Stawu Gąsienicowego, bo wiedziała że w schronisku dostanie znaczek. 


Więcej informacji

16.11.2018 - Natalia i Łukasz z Rzeszowa

Pierwszą styczność ze znaczkiem mieliśmy na wycieczce w Gorcach - odwiedziliśmy Tischnerówkę i tam trafiliśmy na pierwszy znaczek. Potem kolejne trzy znaczki kupiliśmy z żoną w Sandomierzu, zobaczyliśmy je w galerii w którymś że zwiedzanych obiektów i tak się powoli wkręciliśmy w temat. Obecnie mamy już w planach kolejne zdobycze znaczkowe, nie tylko w Polsce, ale również na Słowacji bo mamy bardzo blisko, a znaczków tam nie brakuje. Szkoda jedynie, że w naszej okolicy (Podkarpacie) ilość znaczków nie jest duża - chociaż nowe znaczki z Łańcuta trochę to rekompensują. Wybieramy się tam już na dniach. Na stronie jesteśmy już zarejestrowani i na bieżąco śledzimy nowe informacje. 



16.11.2018 - Andrzej z Krakowa

Mój pierwszy Znaczek Turystyczny to Zamek w Będzinie. Zaczęło się dlatego, że nie było przypinki i właśnie jako rekompensata został zakupiony pierwszy Znaczek.



8.11.2018 - Bartosz z Plewisk

O samych znaczkach dowiedziałem się zupełnie przez przypadek, jakoś na początku tegorocznych wakacji, wyświetliło mi się na fb zdjęcie znajomego, który chwalił się kolejnym zdobytym znaczkiem, pierwsza myśl - bardzo fajna idea, a że lubimy jeździć po Polsce i zwiedzać, to zacząłem drążyć temat i trafiłem na Waszą stronę.


Więcej informacji

3.11.2018 - Sylwia z Giżycka

Mój teść jest zapalonym turystą i zapragnął w jakiś sposób mieć pamiątkę z odwiedzonych miejsc, a znaczek turystyczny okazał się do tego idealny. Zaczął od dwóch wież ciśnień w Giżycku i Gołdapi i tak to się właśnie zaczęło.



22.10.2018 - Tomasz z Wrocławia

Turystyką interesuje się w sumie od zawsze :) Szczególnie upodobałem sobie góry, jednak nie ograniczam się tylko do nich. Staram się poznać jak najwięcej ciekawych miejsc zarówno w Naszym kraju jak i u sąsiadów. Do tej pory jednak skupiałem się na zdobywaniu odznak zawiązanych z górami, takich jak Korona Gór Polski, czy korony poszczególnych pasm górskich. Bardzo często jednak na swojej drodze spotykałem ZT. Przyznam jednak, że poza bardzo ogólną informacją o nich jakoś nie zgłębiałem "tematu". Niedawno jednak wybrałem się przy okazji zdobywania górskiej odznaki Sudecki Włóczykij na Wieżycę nieopodal Dobromierza i wieżę widokową na niej stojącą. Tam poznałem przesympatycznego Pana Edwarda, który nie dość, że fantastycznie opowiada to jeszcze zaparzył pyszną kawę. Rozglądając się po wnętrzu od razu zauważyłem ZT. 


Więcej informacji

22.10.2018 - Patrycja z Cieszyna

Syn zaczął zbierać znaczki od tegorocznych wakacji letnich, pierwszy zdobył na Baraniej Gorze. Dowiedzieliśmy się o tych znaczkach od mojej przyjaciółki,bo jej syn tez zbiera. Dużo chodzimy od dawna po górach. Krystian zdobył na nogach swój pierwszy szczyt Czantorię w w wieku 2 lat. Jego brat też już zaczyna, mając 20 miesięcy.



9.10.2018 - Magdalena z Lublina

Znaczkami interesujemy się z narzeczonym od naszych pierwszych wakacji w Kudowie Zdroju. Właśnie tam kupiliśmy nasz pierwszy znaczek odwiedzając Szlak Ginących Zawodów. Teraz mamy 47 znaczków. Gdzie jedziemy tam szukamy ciekawych miejsc i znaczków przy okazji.



9.10.2018 - Joanna ze Skoczowa

Nasza "przygoda" ze zbieraniem znaczków turystycznych zaczęła się 8 kwietnia 2018r. wycieczką górską na Równicę. Zbieramy punkty GOT PTTK i przy szukaniu miejsca z pieczątką do wbijania w książeczki Pani w sklepiku z pamiątkami opowiedziała nam o znaczkach turystycznych. Od tej pory planując nasze wycieczki zawsze patrzymy na stronę internetową znaczków i sprawdzamy czy miejsce,w które się wybieramy ma jakiś znaczek turystyczny. Do dziś,czyli przez pół roku udało nam się zebrać 12 znaczków. Zamówienie,które złożyliśmy teraz - to brakujące nam znaczki - albo z wcześniejszych naszych wycieczek kiedy nie wiedzieliśmy o znaczkach lub z miejsc,w których nie były dostępne. Zbieranie znaczków jest dla naszej rodziny (rodzice i dwoje dzieci - 9 i 4 latek) świetną zabawą, a każdy znaczek pamiątką z podróży - małej lub dużej.



<< 1 2 3 4 5 10 15 20 >>