Na dzień dzisiejszy w Polsce jest 888 miejsc wyróżnionych Znaczkiem Turystycznym!
Na dzień dzisiejszy w Polsce jest 888 miejsc wyróżnionych Znaczkiem Turystycznym!

Listy i doświadczenia kolekcjonerów

<< 1 2 3 4 5 10 15 20 >>

22.07.2019 - Michał z Czerska

Pierwszy znaczek dość przypadkowo wpadł nam w oko podczas rodzinnego wypadu nad morze. Był to znaczek Zagrody Gburskiej w Nadolu. Po przeczytaniu paru informacji w internecie połknęliśmy z córką "haczyk" i jeszcze w drodze powrotnej zdobyliśmy znaczki z Grudziądza. Teraz mamy ok. 20-stu, więc jesteśmy dopiero na początku przygody. Z kategorii znaczkowych niezwykłości możemy pochwalić się, że kupiliśmy pierwszy znaczek "Kaplicy na wodzie", jaki był sprzedany w Ojcowie w Wielką Sobotę podczas ostatnich Świąt Wielkanocnych. Wygląda jak każdy inny, ale dla nas jest niezwykły :).



22.07.2019 - Karolina z Jarosławia

Dowiedziałam się o znaczkach turystycznych od kolegi z pracy. Zainteresowało mnie to bardzo i postanowiłam zamówić dzienniki dla mnie i dla mojego partnera życiowego, żeby razem rozpocząć przygodę z kolekcjonowaniem znaczków. Świetna sprawa.



18.07.2019 - Damian z Krakowa

Przygodę ze znaczkami rozpocząłem w Złotym Stoku w czerwcu 2018 od zakupienia znaczka nr 138 Kopalnia Złota w Złotym Stoku. Tam zainteresowałem się ich tematyką, były bardzo dobrze wyeksponowane i sprawiły na mnie wrażenie bardzo eleganckich pamiątek, w przeciwieństwie do różnego typu plastikowych figurek czy magnesów. Od tamtego czasu kolekcja systematycznie się powiększa, głównie o znaczki umiejscowione w górach (schroniska, pasma górskie, szczyty). Elektronicznie zamawiam jedynie te, które z różnych względów nie były możliwe do kupienia na miejscu.



15.07.2019 - Jarosław z Międzyrzecza

Do zbierania znaczków zachęcił mnie szwagier Marek, stwierdził że znaczki będą najlepszą pamiątką. Pierwszy znaczek został "zdobyty" na skoczni narciarskiej im. Adama Małysza gdzie był wielkim wyzwaniem dla mojej małżonki (strach przed kolejkami). Po kilku dniach wycieczek wraz z żoną jesteśmy w posiadaniu 20 znaczków, a apetyt na zwiedzanie wciąż rośnie.  



14.07.2019 - Paweł z Poznania

Zainteresowanie znaczkiem zaistniało gdy jakiś czas temu wybieraliśmy pamiątkę w celu motywacji dla naszych chłopaków... padło na znaczek. Obecnie dzieciaki mają 7, 5 i 3 lat i kupno znaczków na trasie pomaga w mobilizacji do marszu- zbierają znaczki do powieszenia na ścianie, dodatkowo mając naklejki (i tu wkracza album kolekcjonera, który będzie fajnym uzupełnieniem). Dodatkowo gdy robię wypad na Koronę Gór Polskich bez dzieciaków też szukam takich pamiątek (na ich obrzeżu wpisujemy datę i uczestników wycieczki).


Więcej informacji

12.07.2019Katarzyna z Krzywinia

Nasz pierwszy znaczek kupiliśmy na Równicy w Beskidzie Śląskim zbieraliśmy dotychczas czarne witraże, ale pani w sklepiku nie miała i zaproponowała nam znaczek turystyczny. Opowiedziała krótką historię i zachęciła do zbierania. A ze strony korzystamy i z wiadomościami jesteśmy na bierząco dzięki fb. Ogólnie bardzo dużo podróżujemy, wiadomo, że zdjęcia mogą z dysków zniknąć chociaż większość wywołujemy, a album ze znaczkami będzie wieczny. Szczerze to najpierw teraz patrzymy gdzie jechać i czy są tam znaczki, jak nie to już nam się tam nie uśmiecha podróżować, ale w 99% wszędzie są i to jest mega pomysł!!! 



8.07.2019 - Jacek i Witek z Lutyni

Piszę w imieniu mojego syna Witka (lat 9), którego zbieraniem znaczków zainteresowała babcia z Nysy. Pierwszym ze znaczków była Katedra w Nysie (Bazylika Św. Jakuba i Św. Agnieszki w Nysie). Następnie jeździliśmy od czasu do czasu całą rodziną po okolicznych atrakcjach kierując się mapą znaczków na Waszej stronie (mieszkamy w Lutyni koło Wrocławia). Również każdy wypad na wakacje (np. nad morze w zeszłym roku), wiąże się z odwiedzaniem miejsc ze znaczkami :) W tej chwili Witek nazbierał 28 znaczków i zbiera dalej.



8.07.2019 - Milena z Białej

Pierwszy raz pojechałam w odwiedziny do rodziny z Krakowa. Jak to rodzinka, aby zapewnić nam miły pobyt zdecydowała się na formę rekreacyjno-wycieczkową. Codziennie jeździliśmy i zwiedzaliśmy różne miejsca. Jednego dnia odwiedziliśmy Zaporę Wodną na jeziorze Dobczyckim oraz Zamek Królewski i Skansen w Dobczycach, gdzie zobaczyliśmy wiele ciekawych rzeczy. Z racji tego, że od dziecka zbieram pocztówki z różnych miejsc, zarówno z Polski jak i z całego świata, udałam się do kasy w zamku w celu zakupu takowej pocztówki. Podczas oglądania pocztówek zauważyłam mały okrągły drewniany krążek z wyrytym wzorem zamku, nr. 201 i opisem. Bardzo mi się to spodobało i stwierdziłam, że będzie to świetna pamiątka z takiego miejsca. 


Więcej informacji

6.07.2019 - Krzysztof z Bydgoszczy

Pierwszym znaczkiem turystycznym był znaczek ze schroniska Klimczok, ponieważ natknąłem się na leżącą ulotkę, która wprowadziła mnie w świat znaczków. To był pierwszy zakup. Do tej pory kupowaliśmy magnesy. Po powrocie do domu wszedłem na stronę internetową i poczytałem więcej na ten temat. Stwierdziłem, że to świetna inicjatywa, a poza tym znaczki są bardzo estetycznie wykonane. Myślę, że w ten sposób zaczęliśmy wraz z synem  wspaniałą drogę odkrywania pięknych i ciekawych miejsc w Polsce.



5.07.2019 - Andrzej ze Świdnicy

Już od dłuższego czasu po powrocie do Polski zaczęliśmy zwiedzać nasz piękny kraj, byliśmy wtedy po raz kolejny w Schronisku Andrzejówka. Stałem z moją żoną w kolejce po jedzenie w schronisku i zauważyłem w gablocie dwa drewniane znaczki - Andrzejówka i Waligóra - Najwyższy Szczyt Gór Kamiennych. Przy kolejnej wizycie zauważyłem ulotkę Znaczki Turystyczne, w domu zainteresowałem się i odwiedziłem stronę internetową. Nie przypuszczałem że jest tego tak dużo. Podjęliśmy z żoną decyduje że będziemy zbierać z każdego miejsca gdzie będziemy. Musimy wrócić do wielu miejsc by zdobyć znaczki, a nasz pierwszy znaczek to Pałac Jedlinka.



5.07.2019 - Bernadeta z Nowej Korzeniówki gm.Gąbin

Bardzo lubimy rodzinne wyjazdy i podróże po Polsce, a znaczki turystyczne to świetna pamiątka, ale też zachęta do tego, żeby zwiedzać kolejne ciekawe miejsca... Obserwuję Państwa stronę na Facebooku:) pierwszy Nasz znaczek zakupiony został w Planetarium w Toruniu..., ale mam już również okolicznościowy z Dolnego Śląska z okazji 680 urodzin Anny Świdnickiej :) Super będzie mieć dziennik kolekcjonera i stąd moja prośba o zamówienie dwóch sztuk.



2.07.2019 - Grażyna i Józef ze Stawiszyna

O tym ,że istnieją znaczki dowiedziałam się podczas wycieczki w Góry Świętokrzyskie. Jeden z uczestników miał dziennik i chciał zakupić znaczki przy Jaskini Raj. Zainteresowaliśmy się z mężem tymi znaczkami, ponieważ kiedyś zbieraliśmy punkty GOT, a teraz zbierają je nasze starsze wnuki. Uznaliśmy, że taka forma aktualizacji pobytu w różnych miejscach będzie dla nich atrakcyjna. Stąd dla tych starszych wnucząt zamówiliśmy dzienniki personalizowane. Myślimy, że taki prezent im się spodoba.



26.06.2019 - Bożena z Kostrzyna

Pierwsze znaczki zostały nabyte w kwietniu tego roku w Słowacji. Następny w Krynicy Zdrój w Muzeum Zabawek. Po powrocie do domu zainteresowaliśmy się znaczkami i już wiemy, że kilka miejsc przegapiliśmy.



24.06.2019 - Krzysztof z Tych

Właściwie to córka zaczęła zbierać znaczki. Pierwszy był zdaje się z Równicy, potem na wakacjach w Giżycku tez znalazła podczas zwiedzania wieży ciśnień, następnie wycieczka szkolna do Tarnowskich Gór skąd zachowało się zdjęcie bo na miejscu znaczków w tym czasie nie było, wiec prześledziłem temat i tak znalazłem stronę internetowa ZT, na której dowiedziałem się, ze istnieje taka możliwość zatem postanowiłem sprawić jej miłą niespodziankę i zamówić znaczki z miejsc, w których wcześniej byliśmy wspólnie, rodzinnie bądź osobno, ale jeszcze nie mieliśmy o tych znaczkach pojęcia.



23.06.2019 - Krzysztof z Pabianic

Zaczęło się przez przypadek. Pierwszy znaczek zdobyłem w Świnoujściu, na tamtejszej latarni morskiej. Lubię pamiątki z miejsc, w których byłem, a on wpadł mi w oko przy kasie biletowej. Zainteresował mnie jego wygląd. Poszperałem w internecie i dowiedziałem się więcej o tej idei (miejsc szczególnych do zwiedzenia, oznaczonych i uhonorowanych znaczkiem). Spodobało mnie się to i od teraz gdziekolwiek jadę to sprawdzam, czy w danym miejscu jest znaczek. Posiadam dopiero kilka sztuk (Świnoujście, Wrocław, Latarnia w Gąskach, może uda się w tym roku z Władysławowa dwa zdobyć), ale zamierzam to zmienić.



23.06.2019 - Paweł z Gołańczy

Zainteresowanie znaczkiem rozbudził we mnie kolega. Jest to fajna pamiątka z danego miejsca. Zbieram również magnesy i lodówka już jest zapełniona. Pierwsze dwa znaczki to nr 272 i 273 z mojej rodzinnej gminy Gołańcz. Te miejsca odwiedzam za każdym razem, gdy jestem w domu rodzinnym. Ponadto Kasztelanka przy Zamku w Gołańczy w noc Świętojańską jest niezwykłym przeżyciem. 



20.06.2019 - Mariusz z Kalisza

Co do mojej przygody ze znaczkami, zaczęło się to przez przypadek. Zbieramy z żoną magnesy z miejsc, które odwiedziliśmy. Jakiś czas temu byłem w Treblince i nie było tam magnesu, ale były znaczki, więc musiałem kupić bo nie byłbym sobą. No i teraz prócz magnesów rośnie nam jeszcze kolekcja znaczków turystycznych.



19.06.2019 - Rafał z Nasielska

Do niedawna z każdych odwiedzanych miejsc wraz z córką kupowaliśmy monety, zazwyczaj z kolekcji Mennicy Polskiej. Do momentu kiedy podczas poprzedniego urlopu spotkaliśmy Znaczki Turystyczne. Podczas wędrówki na Szrenicę w schronisku zamiast monet kupiliśmy znaczek. I tak się zaczęło szaleństwo. 


Więcej informacji

15.06.2019 - Anna z Lubina

Pierwszy znaczek zakupiłam całkiem niedawno na Kopcu Kościuszki w Krakowie. Lubię odwiedzać nowe miejsca i przywozić z nich pamiątki, oprócz zdjęć najczęściej są to magnesy. Znaczki bardzo spodobały mi się z tego powodu, że są drewniane i wyglądają bardzo naturalnie, a sam wzór na nich jest dość szczegółowy. Stronę już odwiedziłam i bardzo podoba mi się sposób jej prowadzenia. Jest przejrzysta i zawiera sporo informacji, A sama mapka jest bardzo czytelna i przydaje się kiedy nie wiem jakie miejsce wybrać na kolejną podróż. Moja przygoda, ze znaczkami dopiero się zaczęła, ale na pewno szybko się nie skończy.



15.06.2019 - Tomasz z Bielska-Białej

Pierwszy znaczek turystyczny kupiłem na rajdzie studenckim w schronisku Szwajcarka w Rudawach Janowickich. Od tego czasu sporadycznie kupowałem w niektórych schroniskach, aż pewnego dnia moja narzeczona, którą poznałem też na rajdzie stwierdziła,że wyglądałyby one super na choince zamiast bombek. Od tego czasu uzupełniamy aktywnie kolekcje znaczków o miejsca, w których byłem razem z nią.



3.06.2019 - Łukasz z Chrzanowa

Lubomir i obserwatorium - pierwszy znaczek. Wchodząc na szczyt w ramach Korony Gór Polskich, zauważyłem logo, które mnie zaintrygowało. Na miejscu zakupiłem znaczki na pamiątkę, a następnie już na stronie doczytałem o idei i pozostałych miejscach.



3.06.2019 - Agnieszka z Redy

Na pierwszy znaczek trafiliśmy w Helu na D-Dayu w sklepiku wojskowym, znaczek Hel - początek Polski, bardzo ładna grafika i drewniana całość rzuciła się w oczy przy mało oryginalnej reszcie chińskich pamiątek :) a zazwyczaj wybierany jakieś ciekawe magnesy na lodówkę albo naprawdę ładne durnostojki (zboczenie zawodowe, jestem architektem). Po przestudiowaniu ulotki trafiliśmy na stronę, mapkę i teraz większość wypraw planujemy patrząc na znaczki. Mamy już chyba ze 30 sztuk. Wczoraj zebraliśmy znaczki z miasta Pana Samochodzika, następny weekend w Brodnicy lub Golubiu-Dobrzyniu. Cieszymy się, że przybywa znaczków na pomorzu :) możemy planować podboje znaczkowe jednodniowe.



2.06.2019 - Marek ze Ścinawki Średniej

Moja przygoda ze znaczkami turystycznymi zaczęła się jak zwykle przez przypadek .Wszędzie gdzie do tej pory bywałem (a trochę by tego zebrał) zbierałem magnesy aż w końcu brakło miejsca na lodówce. W pracy kolega chciał się pochwalić córką, która zbiera znaczki już od dawna nawet w waszym rankingu zajmuje dosyć wysokie miejsce i tak dowiedziałem się o znaczkach. Do tej pory nigdy nie zwracałem na nie uwagi. Zaraz potem byłem na Śnieżniku i nabyłem mój pierwszy znaczek (Schronisko na Śnieżniku im.Zbigniewa Fastnachta). Od tej pory trochę ich zebrałem (polskich i czeskich) chociaż trochę jest już niedostępnych (2 w Radkowie i Wambierzycach). W kopalni Nowa Ruda czekali ostatnio na dostawę bo im się skończyły. Jednej rzeczy żałuję, że tak późno dowiedziałem się o znaczkach turystycznych - przez te ostanie lata trochę by się uzbierało. 


Więcej informacji

20.05.2019 - Katarzyna z Rzeczyc

Pierwszy nasz znaczek był właśnie z góry Chopok w Słowacji, gdzie byliśmy w zeszłe wakacje. Przez jesień i wiosnę zwiedziliśmy Ojców, Beskid Niski, Karpacz i kilka szczytów w Beskidzie Śląskim, skąd mamy kolejne znaczki. Aczkolwiek jak się okazuje nie wszystkie. Zakup znaczków przez przypadek - chęć posiadania pamiątki, ale innej niż magnes. Postanowiłam w domu zrobić galerię ze znaczkami i tu okazało się, że ten z Chopoku się zgubił. Wówczas zaczęłam poszukiwać możliwości zakupu tego znaczka i tak trafiłam na Państwa stronę internetową, gdzie czekała na mnie nie lada gratka, bo okazuje się, że tych znaczków jest znacznie więcej. Stąd chęć dokupienia znaczków z miejsc, w których już byliśmy, aby galeria była pełna i bardziej odzwierciedlała listę miejsc, które już odwiedziliśmy.


Więcej informacji

17.05.2019 - Monika z Łodzi

Hmmm, jak to było. Zaczęło się tak, że jak co roku pojechałam na wakacje nad morze do rodziców. Ogólnie nudy myślałam, że wszystkie miejsca już tam zwiedziłam, więc pospacerujemy po plaży. Dodam jeszcze, że tym razem pojechałam z chłopakiem pasjonatem militariów. I jak się okazało to ja do tego czasu nic nie widziałam tam tak naprawdę. Trzy razy byliśmy na Helu, a i tak nie wszystko zwiedzone. A pod koniec wyjazdu już nam się niewiele chciało, więc na szybciutko połazić po Władysławowie takie tam, port, MERC, Hallerówka. No i właśnie w tych dwóch ostatnich zobaczyłam coś takiego jak znaczek turystyczny. Tak mnie zastanawiało co to jest, że wreszcie zapytałam panią w Hallerówce. No i dostałam ulotkę żeby poczytać. Wieczorem po głębokiej analizie stwierdziłam że no trochę drogawe, ale człowiek będzie miał jakąś ciekawą pamiątkę no i cały ten fanklub, ogólnie fajna rzecz jako hobby. Następnego dnia kupiłam te dwa znaczki z Władysławowa. Teraz trzeba jechać na Hel i zakupić brakujące do kolekcji. I tak to moje nowe hobby się zaczęło. Teraz analizuje waszą aplikacje na telefon no i zakupiłam dziennik, kompas i brelok kolekcjonera. Zabawę czas zacząć. 



<< 1 2 3 4 5 10 15 20 >>