Na dzień dzisiejszy w Polsce są 874 miejsca wyróżnione Znaczkiem Turystycznym!
Na dzień dzisiejszy w Polsce są 874 miejsca wyróżnione Znaczkiem Turystycznym!

Listy i doświadczenia kolekcjonerów

<< 1 2 3 4 5 10 15 20 >>

6.05.2019 - Michał ze Zgierza

Zawsze turystyka była moją pasją i z każdej wyprawy oprócz zdjęć przybywała jakaś pamiątka. Po dłuższej przerwie związanej z dorastaniem dziecka wróciliśmy do aktywnej formy wypoczynku i teraz kilka razy w roku zwiedzamy góry z całą naszą rodzinną grupą na rowerach. Znaczki przerabiam na magnesy na lodówkę dzięki czemu są zawsze widoczne, przypominają nam miłe chwile spędzone w gronie rodzinnym. Natomiast na ganku przed domem mam kolekcję znalezionych drewienek z wypalonym wypalarką miejscem, w którym dane drewienko było znalezione, to takie hobby. Super że można dokupić jak aktualnie zabraknie w danym schronisku.



6.05.2019 - Bartek z Ostrowca Świętokrzyskiego

O znaczkach turystycznych dowiedziałem się przypadkowo z internetu. Szukałem informacji jak zdobyć odznakę PTTK (moj starszy syn bierze udział w rajdach organizowanych przez szkołę). Po zagłębieniu się w temat ZT okazało się , że jest to ciekawe i działające na dużą skalę przedsięwzięcie:-) Od jakiegoś czasu, jadąc gdzieś "w Polskę" sprawdzam czy po drodze nie da rady powiększyć kolekcji. A co do pierwszego znaczka to był to znaczek No.126 Podziemne Miasto Osówka - Głuszyca.



2.05.2019 - Paweł z Goleniowa

Podczas zwiedzania Tras podziemnego Szczecina zauważyłem powyższy znaczek, który mnie zainteresował, następnie wszedłem na Państwa stronę i zapoznałem się z ideą znaczków turystycznych. Skojarzyło mi się to ze zbieraniem pieczątek w schroniskach z dzieciństwa. Pamiętam ile sprawiało mi to wówczaszas radości. Postanowiłem przypomnieć sobie tamte chwile, ale w nowym wydaniu oraz dać przykład dzieciom w jaki sposób można spędzać wolny czas z dala od komputera. Zawsze jakieś pocztówki, magnesy, a tutaj zupełnie inna oryginalna forma zapamiętywania poszczególnych miejsc. Czasem człowiek nie wie gdzie pojechać, a tak, powyższe znaczki i brakujące elementy tworzą nowe trasy do poznawania każdego regionu naszego kraju.



30.04.2019 - Marta z Zielonej Góry

Mieszkam w Zielonej Górze, gdzie Palmiarnia, która jest popularną kawiarnią, jest dla mnie czymś tak oczywistym jak oddychanie. I pewnego dnia, będąc tam na kawie, siedząc między wierzchołkami palm (nasza palmiarnia ma dwa piętra), pomyślałam: ale chyba w Polsce są też inne palmiarnie? A jeśli tak, to jak wyglądają? I postanowiłam je zobaczyć. Na razie za mną wałbrzyska i poznańska. Będąc w wałbrzyskiej jeszcze nie byłam zdecydowana, czy zbierać znaczki. Poznańska niestety swojego nie posiada. Ale mam medal odkrywcy poznańskiej palmiarni. O znaczkach dowiedziałam się od... swojego Tatuażysty podczas jednej z sesji, kiedy to opowiadałam mu o planach zwiedzenia Palmiarni.


Więcej informacji

29.04.2019 - Paweł, Piotr, Wioletta z Wałbrzycha

Jesteśmy rodziną, która dużo podróżuje i zwiedza. Zawsze każdy wolny dzień staramy się wykorzystać na odwiedzanie ciekawych miejsc, w Polsce czy za granicą. Najczęściej są to Czechy. Znaczki turystyczne zaczęliśmy kolekcjonować od tego roku. Z miejsc, które odwiedzaliśmy zbieraliśmy magnesy i pieczątki, teraz zainteresowały nas Państwa znaczki. W tym roku udało nam się zebrać już 24 sztuki. Dlatego z miejsc, które odwiedziliśmy wcześniej poprosiliśmy o przesłanie, za które dziękujemy. W tej chwili robimy listę miejsc odwiedzonych za granicą, w których są znaczki. 



17.04.2019 - Dominika z Wrocławia

Przygoda ze znaczkami zaczęła się całkiem przypadkiem, podczas pobytu we wroclawskim ZOO. Byłam tam wraz z chrześniakiem i to on palcem wskazał mi pierwszy znaczek mówiąc „ciocia ciocia chcę takie coś” :). Po powrocie do domu poczytałam sobie o całej idei i od razu pomyślałam, że będzie to dobry bodziec do rozpoczęcia podróży po Polsce. „Cudze chwalicie, swego nie znacie”  pomyślałam i rozpoczęłam turystyczne przygody na Dolnym Śląsku i jeżdzę coraz to dalej.



10.04.2019 - Waldemar z Kielc

Pierwszy znaczek, który kupiłem to nr 190 – Obserwatorium Astronomiczne w Węglówce, przy okazji zdobywania Lubomira w ramach Korony Gór Polski. Był to czerwiec 2017r. O znaczkach dowiedziałem się od kolegi, jak byliśmy w lutym w 2017r na Babiej Górze. Wtedy w schronisku w Markowych Szczawinach, kolega pokazał mi znaczki pierwszy raz. Wtedy jeszcze nie kupiłem żadnego z dostępnych w bufecie schroniska. Na razie interesują mnie znaczki z gór i z Parków Narodowych, ewentualnie z rezerwatów przyrody. Może w przyszłości powiększę zainteresowania o jakieś obiekty typu zamki, jaskinie itp.


Więcej informacji

9.04.2019 - Arek, Justynian, Norbert z Opola

Nasze pierwsze znaczki były z Głubczyc. W Maju ubiegłego roku pojechaliśmy załatwić tam sprawy i przy okazji  ja, mój syn i mój tato poszliśmy zwiedzać miasto. W muzeum natknęliśmy się na znaczki i tak się zaczęło zbieranie. Obecnie mamy już 11 sztuk. Do tego momentu kupowaliśmy magnesy.  



3.04.2019 - Mariusz z Gorzkowic

Znaczki zacząłem zbierać w Złotym Stoku, choć wtedy nie wiedziałem, że zaczynam od samego źródła. Było to w długi weekend majowy 2017 roku, przy okazji zdobywania gór z Korony Gór Polskich w okolicach Kłodzka. Znaczka nr 139 Złoty Stok jednak nie dostałem, gdyż się przeprowadzał :-) Teraz sobie o tym przypominam i żałuję, że go nie zamówiłem. Zrobię to przy najbliższej okazji.) Z tego względu pierwszym znaczkiem były "wapienniki", potem "kopalnia" i "osada" ,a dalej to już z górki. Teraz wycieczki planuję w oparciu o mapę Znaczków Turystycznych.



2.04.2019 - Krystyna i Józef z Wrocławia

Nasz pierwszy ZT kupiliśmy w kopalni złota w Złotym Stoku w 2009 r. Dużo z mężem zwiedzamy i zaczeliśmy zbierać ZT. Dotąd znaczki leżały w koszyczku w szafce, ale znalazłam tablicę korkową i teraz każdy może je zobaczyć. Obecnie jesteśmy na emeryturze i mamy dużo czasu, a apetyt rośnie w miarę jedzenia, dlatego chcę zdobyć pierwszą dziesiątkę ZT. Na pewno nie ostatnią. 



23.03.2019 - Marta z Kalisza

Pierwszy ZT przyniosła moja córka z wycieczki na Zwodziu w Kaliszu, od tego momentu upłynęło niecałe 7 m-cy. Bardzo nam się spodobała idea ZT. W wielu miejscach już byliśmy, nawet kilkakrotnie, a wówczas nie wiedzieliśmy o tym. Dlatego zebrałyśmy kilka zdjęć jako potwierdzenie pobytu w tych miejscach i prosimy serdecznie o wysłanie nam brakujących ZT. Pragniemy nadmienić, iż najbardziej podoba Nam się znaczek MAXI który otrzymało nasze kochane miasto Kalisz.



14.03.2019 - Paulina z Zabrza

Pierwszy drewniany znaczek był z Równicy albo z Klimczoka już nie pamiętam. Zbierałam do tej pory metalowe. Ale drewniane są tak urocze, że teraz poszukuje tylko drewnianych. A na Rysiance byłam już 3 razy i za trzecim razem zapomniałam spytać czy mają. Wypiłam tylko herbatę, przybiłam pieczątki do książeczki GOT PTTK i ruszyłam w stronę Lipowskiej. Ot taka historia znaczka na Hali Rysiance.



4.03.2019 - Ewa z Wrocławia

Jesteśmy początkującymi kolekcjonerami ZT. Nasze zbiory nie są jeszcze zbyt okazałe, ale też zbieramy je jedyne przy okazji jakiegoś pobytu w ciekawym miejscu, a nie na odwrót ;) Nasz pierwszy znaczek pochodzi z naszego ukochanego miejsca w Polsce, czyli z samego jej początku- Helu.


Więcej informacji

2.03.2019 - Zbigniew z Rudnik

Lubię z synem podróżować. On też często wyjeżdża na wycieczki szkolne. Na pierwszy znaczek natrafiliśmy na zamku w Olsztynie koło Częstochowy. Od tej pory tam gdzie jedziemy przywozimy mały drewniany krążek.



22.02.2019 - Tomasz z Mikołowa

Co do historii znaczków, to nasza przygoda rozpoczęła się  w Muzeum Obrony Przeciwlotniczej w Koszalinie, gdzie przy kupnie wejściówek na blacie widzieliśmy owe znaczki i pomyśleliśmy, że właśnie dzieciom zakupimy. Przy okazji Pan, który nas obsługiwał wspomniał, że można je kolekcjonować. Zainteresowany tym faktem pobrałem aplikację na telefon i tak będąc na wakacjach wędrowaliśmy gdzie były znaczki. W chwili obecnej znaczki zbiera Kacper 9 lat i Jan 6 lat i dla nich właśnie zamówiłem też dzienniki kolekcjonerskie. Jesteśmy dopiero na początku przygody i jako najlepsze miejsce to właśnie chciałem wspomnieć owo pierwsze, aż do dnia wczorajszego gdzie odwiedziliśmy kopalnię Guido i w chwili obecnej to miejsce wygrywa.



31.01.2019 - Krzysztof z Gdyni

Co do znaczków, to był przypadkowy traf. Lubię zwiedzać różne miejsca i zawsze staram się przywieźć ze sobą jakiś drobiazg. Uzbierało się już tego trochę. W 2017 roku podczas drugiej wycieczki na Dolny Śląsk weszliśmy z kolegą na Śnieżkę. Tam, w czeskim punkcie pocztowym zobaczyłem znaczek - czeski: Snĕžka nr 20 i go kupiłem. Ten był pierwszy, choć wtedy nie zwróciłem na to większej uwagi. Pod koniec 2017 przy okazji odwiedzin u znajomego pod Grudziądzem pojechaliśmy do zamku w Radzyniu Chełmińskim. W kasie od razu rzucił mi się w oczy polski znaczek (nr 299). Kupiłem, wszedłem na stronę, sprawdziłem mapę i tak zaczęła się kolekcja. Póki co jest niewielka bo liczy 11 znaczków polskich i 2 czeskie, ale z narzeczoną mamy plan poszerzyć ją w tym roku o kolejne minimum 26 - dwie linie na tablicy którą kupiłem aby je eksponować



28.01.2019 - Arkadiusz z Pietrzykowic

Wraz z moją rodziną lubimy zwiedzać różne zabytki, a w zeszłym roku zaczęliśmy chodzić po górach, które mamy tak blisko, a nie było na to czasu. Córka zbiera naklejki i przybija pieczątki do książeczek oraz zbiera metalowe znaczki ze schronisk, a ja zacząłem zbierać znaczki turystyczne, ale nie pamiętam, który był pierwszy.



24.01.2019 - Marzena z Gliwic

Znaczkami zainteresowaliśmy się szukając pamiątek. Ładnie wykonane, drewniane, nie za drogie a unikalne, przykuły nasz wzrok. Teraz ciężko stwierdzić, który był pierwszy (mamy ich wiele), ale na pewno był kupiony w jednym z górskich schronisk w Karkonoszach. Znaczki, które zamówiłam mają być prezentem dla mojego męża. Dużo razem podróżujemy, a nie zawsze udaje nam się dostać ZT na miejscu. 



21.01.2019 - Katarzyna z Lublina

Dziennik kolekcjonera zamawiam dla męża to on zaczyna swoją przygodę z zbieraniem znaczków turystycznych. Póki co ma na swoim koncie dwa No.629, oraz No. 630. Stąd chęć posiadania takiego dziennika, żeby sobie je kolekcjonować i zbierać.



14.01.2019 - Dawid z Pelplina

Pasjonuję się turystyką rowerową, bardzo lubię odwiedzać różne, ciekawe miejsca właśnie z perspektywy siodełka. "Wciągnęło" mnie dokumentowanie swoich przejazdów na poczet Kolarskiej Odznaki Turystycznej PTTK. I właśnie podczas jednej z takich wycieczek, w Grodzisku w Owidzu natrafiłem na Wasz znaczek. Odezwał się we mnie instynkt kolekcjonera. Pomyślałem, że znaczek będzie stanowić bardzo ciekawą pamiątkę. Już będąc w domu, przyjrzałem mu się dokładniej, i widząc numer porządkowy 566, pomyślałem, że idea znaczka nie jest lokalna i zacząłem "szperać" w internecie. I tak właśnie trafiłem na Waszą stronę, zagłębiając informację na temat idei i samych znaczków. I tak oto, oprócz pieczątek na poczet KOT, zapragnąłem potwierdzać swoje pobyty i zwiedzanie właśnie Znaczkami Turystycznymi.

Liczę, że idea i miejsca gdzie można zaopatrzyć się w znaczki będzie wzrastała. Mam nadzieję, że doczekam się ich również w moim rodzinnym Pelplinie, słynącym z jedynego w Polsce egzemplarza Biblii Gutenberga, a także z najpiękniejszej gotyckiej katedry na świecie :)



9.01.2019 - Tomasz z Rudy Śląskiej

Co do samych znaczków uważam, że jest to bardzo fajna idea. Jest to też swoistego rodzaju drogowskaz pokazujący jakie miejsca warto zobaczyć. Moja przygoda ze znaczkami zaczęła się w tym roku, gdy będąc w kopalni Guido w Zabrzu (podczas Industriady) kupiłem pierwszy znaczek. Później na Waszej stronie dowiedziałem się, że można je zdobywać w innych miejscach.



6.01.2019 - Bogumiła z Łodzi

Moja przygoda ze znaczkami turystycznymi rozpoczęła się podczas przemiłych odwiedzin u znajomych w Nowym Targu, którzy pokazali mi swoje zbiory.To oni swoimi opowieściami zarazili mnie swoim entuzjazmem. Moje pierwsze znaczki ,4 szt., zdobyłam w Kaliszu. A teraz jest tak, że gdziekolwiek mam jechać, to najpierw sprawdzam znaczkowe miejsca turystyczne na mapie, które mogę przy okazji odwiedzić. :))



4.01.2019 - Marek i Iwona z Gdańska

Hmm, paradoksalnie będąc w Złotym Stoku, w kopalni, muzeum czy osadzie górniczej znaczki jakoś nam umknęły lub może jeszcze ich nie było (byliśmy tam w 2016 roku). Natomiast wracając do domu przez Jawornik (Czechy) odwiedziliśmy tamtejszy zamek i dowiedzieliśmy się o czymś takim. Nie przywiązaliśmy się do tego sądząc, że nie będziemy mieli wielu okazji bywać w Czechach i je zbierać. Jednak w tym roku wśród aukcji WOŚP znalazłem taką, na której wystawiono mapę znaczków, potem odnalazłem Waszą stronę i bardzo mi się spodobał Dziennik Kolekcjonera. Zawsze brakowało nam (mojej żonie i mnie) jakiegoś stałego miejsca do notowania odwiedzanych miejsc. Dużo podróżując po Polsce będziemy mogli teraz zbierać swoje „znaki” Na naszym koncie jest już wiele miejsc z listy, ale też wiele przed nami. Ot i cała historia.



2.01.2019 - Bogusława z Zawady

Znaczki turystyczne odkryliśmy (a właściwie moja starsza córka Asia) na ostatnich wakacjach, całkiem przypadkowo. Postanowiliśmy zwiedzić jaskinię niedźwiedzią pomimo braku rezerwacji. Czekaliśmy ponad godzinę, czy aby ktoś nie dojedzie na czas. W tym czasie oczekiwania, z nudów córki oglądały pamiątki. I udało się! Kupiliśmy bilety i zwiedziliśmy jaskinię! Warto było tyle czekać. Potem zakupiliśmy pamiątki. Zawsze uczulam moje dzieci, że pamiątka ma symbolizować lub choć trochę przypominać o zwiedzanym miejscu. To Asia wypatrzyła znaczki i poprosiła właśnie o tą pamiątkę. Młodszej córce, Uli, też się znaczek spodobał, więc mamy dwa! Po powrocie do hotelu, Asia z informacji na znaczku odkryła Waszą stronę internetową i że znaczków w całej Polsce jest mnóstwo. I postanowiłyśmy je zbierać. Tych wakacji zdobyłyśmy jeszcze 7 znaczków, choć nie bez problemów. Jeden z Bystrzycy Kłodzkiej, dzięki uprzejmości Pani z informacji turystycznej, doszedł pocztą. Teraz już nie mam problemów w wyciągnięciem moich dziewczyn na wycieczkę, z dala od komputerów, tabletów i smartphonów. Wystarczy powiedzieć, że jedziemy po znaczek turystyczny! Ostatnio, tj. 29.12.2018 zdobyłyśmy kolejne dwa z Suchej Beskidzkiej i poznałyśmy legendę o smoku Kicku! Warto!



16.12.2018 - Paweł z Częstochowy

Moje zainteresowanie Znaczkiem Turystycznym narodziło się przy ustalaniu drogi z Częstochowy do Gdańska. Co roku staram się odbyć kilka małych i jedną dużą wyprawę rowerową. Przy ustalaniu trasy staram się znaleźć jak najwięcej obiektów godnych zwiedzenia/zobaczenia i właśnie przy szukaniu informacji na temat zamku Królewskiego w Łęczycy przypadkowo odkryłem stronę www.znaczki-turystyczne.pl Jestem można powiedzieć fanem zbierania pamiątek z każdej wyprawy rowerowej, a gdy zobaczyłem przepiękny znaczek zamku w Łęczycy postanowiłem dołączyć do zbieraczy ZT :-)


Więcej informacji

<< 1 2 3 4 5 10 15 20 >>