Na dzień dzisiejszy w Polsce jest 888 miejsc wyróżnionych Znaczkiem Turystycznym!
Na dzień dzisiejszy w Polsce jest 888 miejsc wyróżnionych Znaczkiem Turystycznym!

Listy i doświadczenia kolekcjonerów

<< 1 5 10 15 16 17 18 20 >>

21.01.2016 - Adam z Raciborza

Moje zainteresowanie Znaczkami Turysytycznymi rozpoczęło się w marcu 2014, kiedy to na jednym z raciborskich potrali internetowych natrafiłem na informację o premierze ZT no. 171. Zaciekawiła mnie ta idea, zacząłęm gromadzić informację na jej temat i dowiedziałem sie, że już jeden ZT w Raciborzu jest (no. 170) i to właśnie od niego zaczęła się cała przygoda. Jak wielu pasjonatów, tak i ja bardzo szybko zaraziłem się wirusem zanczkowym. Na dzień dzisiejszy posiadam 10 polskich i 54 czeskie ZT. Spowodowane jest to niewielką ilością znaczków w bliskiej okolicy Raciborza oraz bliskością Czech, gdzie znaczków jest dostatek.



15.01.2016 - Marta z Polanicy Zdroju

Ponieważ turystyka (górska, piesza, rowerowa, narciarska) jest moją pasją (mam też znajomego, który od wielu lat kolekcjonuje znaczki), postanowiłam wziąć udział w tej, jakże wciągającej zabawie (mam już sporo lat na karku, ale wciąż aktywnie - kiedy tylko mogę - spędzam czas). Jestem zdobywcą m.in. Korony Gór Polski, Korony Sudetów, Korony Sudetów Niemieckich, Korony Ziemi Kłodzkiej, Tysięczników Ziemi Kłodzkiej, Wież Widokowych Ziemi Kłodzkiej i wielu innych odznak (nie sposób ich wszystkich wymienić).


Więcej informacji

14.01.2016 - Klaudia i Wiktor z Katowic

O znaczkach dowiedzieliśmy dopiero we wrześniu 2015 od kolegi syna z klasy. Od tego czasu odwiedziliśmy już 20 znaczkowych miejsc. Z synem dużo podróżujemy odkąd skończył 6 miesięcy, a w lutym kończy 10 lat.


Więcej informacji

31.12.2015 - Bogumił z Chrzanowa

Pierwsze znaczki kupiłem na Błatniej i Klimczoku, Szyndzielni i Chacie Wuja Toma na Karkoszczonce w Beskidzie Śląskim. O znaczkach dowiedziałem się od znajomych, wraz z którymi uczestniczyłem w kilku wycieczkach górskich.



28.12.2015 - Dominika i Grzegorz z Wrocławia

Znaczkami zainteresował nas brat Dominiki, który jest już (a zbiera znaczki od niedawna) "podwójnym" kolekcjonerem. Nasz pierwszy znaczek (a w zasadzie dwa pierwsze znaczki) nabyliśmy w lipcu tego roku na Szczelińcu. Na razie wszystkie znaczki trzymamy w pudełku, ale jak już kiedyś będziemy na swoim (i będziemy mogli wbijać gwoździe w ściany), to pewnie przeznaczymy dla nich jakieś miejsce w domu.



16.12.2015 - Aleksandra z Warszawy

Znaczki znaleźliśmy przez przypadek. Z racji prowadzonego przez nas portalu turystycznego intour.pl i zainteresowaniem turystyką, natrafiliśmy na waszą stronę internetową. Pomysł nas zaciekawił. Pierwszy znaczek kupiłam w schronisku w Jagodnej, nie będąc pewna czy to na pewno to. Mama gdy zobaczyła znaczek i stronę też jej się spodobało. I tak się zaczęło zbieranie i poszukiwanie kolejnych.



16.11.2015 - Łukasz z Towego Tomyśla

O idei znaczka turystycznego dowiedziałem się kiedyś przez wieczorną audycję w naszym lokalnym radiu "Merkury" z Poznania, gdzie gościem była jedna z miejscowych kolekcjonerek. Pierwszym moim znaczkiem był znaczek numer 361 "Wiklinowy kosz gigant w Nowym Tomyślu" - z miejsca, w którym mieszkam.


Więcej informacji

3.11.2015 - Ewa z Pszczyny

Znajomi zaczęli nas zabierać w góry, bardzo nam się spodobało, zaczęliśmy zbierać znaczki w schroniskach. Teraz już nawet wybieramy sobie trasy wakacyjnych, urlopowych wojaży tak, aby tych znaczków zebrać jak najwięcej. Mamy drewniany domek i kilka rzędów tych znaczków, które bardzo do niego pasują.



2.11.2015 - Andrzej z Pruszkowa

Dwa lata temu spędzając po raz kolejny wakacje w Kotlinie Kłodzkiej przez parę dni wynajmowałem kwaterę w Dusznikach-Zdroju około 200m od Muzeum Papiernictwa. Oczywiście nie omieszkałem je odwiedzić i wtedy po raz pierwszy zwróciłem uwagę na ZT, ale jakoś zabrakło determinacji by zasięgnąć informacji co to takiego jest. Pomyślałem sobie, że to po prostu zwykła pamiątka.


Więcej informacji

27.10.2015 - Dorota z Rokietnicy

Zainteresowanie znaczkiem wzięło się podczas wycieczki w Pieninach, kiedy odwiedzaliśmy Schronisko Orlica - kolekcjonujemy pieczątki z odwiedzanych obiektów i wtedy natrafilismy na znaczki. Bardzo lubimy przywozić z wycieczek jakieś pamiątki, a znaczki są super prezentem. Chętnie odwiedzamy obiekty w których znaczki są dostępne i zdarza się nam coraz częściej planować wyprawy "pod znaczki". Super pomysł, my złapaliśmy już "bakcyla znaczkowego".



27.10.2015 - Jan z Krosna Odrzańskiego

Kolekcjonowanie znaczków rozpocząłem od niedawna, ale bardzo mnie to wciągnęło pomimo, że uprawiam turystykę rowerową od wielu lat to znaczki turystyczne będą moją dugą pasją. Na dzień dzisiejszy posiadam 4 znaczki, ale myślę że w niedługim czasie będzie ich więcej. Wspaniała inicjatywa i wielki szacunek dla osób, które to prowadzą i potrafią zainteresować wspaniałymi znaczkami turystycznymi.



23.10.2015 – Wojciech z Warszawy

Jeżeli chodzi o moje zainteresowanie ZT, to zaczęło się bardzo niedawno, bo od momentu obejrzenia materiału na temat ZT w Teleexpresie. Oczywiście dawno temu zawsze lubiłem przywozić różne pamiątki z wyjazdów - znaczki metalowe, proporczyki itd. Chyba kolekcjonowanie jest niewyleczalne. Uzbierało się jak do dzisiaj 16 znaczków - oczywiście jest apetyt na więcej. Pierwszy znaczek to Muzeum Marii Curie Skłodowskiej w Warszawie.



19.10.2015 - Jerzy z Żywca

W tym roku powziąłem decyzje o zdobyciu jak największej ilości schronisk w Beskidzie Żywieckim i Ślaskim. Warunkiem było, że dokonam tego albo rowerem albo pieszo, a z każdej wyprawy chciałem mieć jakąś pamiątkę. Pierwszym schroniskiem było schronisko na Skrzycznem i po rozmowie z miłym panem to on mi polecił właśnie zakup znaczka i cała zabawę z tym związaną.


Więcej informacji

18.10.2015 – Paweł z Pawłowic

Zaczęło się to w zeszłym roku w wakacje, kiedy usłyszałem o ZT bodajże w radiu. Mówili coś o drewnianych krążkach, na których wypalany jest wzór miejsca turystycznego. I tak znalazłem ZT w internecie. Dołączyłem do osób obserwujących na Facebook. I tak sobie oglądałem, podglądałem te strony.


Więcej informacji

16.10.2015 - Monika ze Strzelina

Nasz pierwszy znaczek był w Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie. Zawsze zbieraliśmy tylko pieczątki. Zobaczyliśmy go i kupiliśmy z ciekawości, bo nie wiedzieliśmy co to jest. Po powrocie szukaliśmy o nich informacji w internecie i tak zaczęliśmy jeździć tam, gdzie są znaczki. I ciągle są okazje do powrotu w te same miejsca, bo niedawno np. byliśmy w Warszawie, a okazało się że ukazał się nowy znaczek i znów trzeba odwiedzić stolicę.



15.10.2015 - Katarzyna z Korzennej

Co do zbierania znaczków to mam w domu niestety tylko jeden, gdyż nic o nich nie wiedziałam. Tydzień temu, będąc na Hali Łabowskiej kupiłam jeden gdyż nie było magnesów, które do tej pory zbierałam z moich wyjazdów. Znaczek bardzo mi się spodobał, znalazłam w internecie Państwa stronę, trochę poczytałam i bardzo spodobała mi się akcja ich kolekcjonowania. Tym bardziej, że istnieje możliwość kupić te z miejsc, w których się już było. Mam nadzieję, że będę mogła powiększyć moją kolekcję.



8.10.2015 - Zbyszek z Zawoji

Moja przygoda ze znaczkiem zaczęła się nie tak dawno, jak tylko mogę to lubię chodzić po różnych górkach i kiedyś na początku roku, chyba w lutym, poszukiwałem informacji na temat jakiegoś miejsca i w czyjejś relacji było coś o znaczku. Trochę mnie to zainteresowało, znalazłem stronkę ZT poczytałem, sprawdziłem mapkę i okazało się, że kilkadziesiąt miejsc już odwiedziliśmy, a następnego dnia żeby zobaczyć jak na żywo wygląda poszliśmy na Babią i oczywiście do schroniska po znaczek.


Więcej informacji

7.10.2015 - Monika z Jastrzębia Zdroju

W ostatnią sobote syn był z mężem na szkolnym rajdzie górskim. Szli do Chaty Grabowej no i stamtąd przywieźli oba znaczki. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że taki znaczek jest lepszą pamiątką niż jakaś tam zabawka, więc z ciekawości sprawdziłam gdzie jeszcze takie znaczki można zdobyć. No i okazało się, że w kilku miejscach, które już odwiedziliśmy są, a o tym nie wiedzieliśmy, więc zamówiłam ze stronki. W najbliższym czasie chcemy pojechać do Pszczyny, tam są dwa do zdobycia i do Cieszyna po kolejne trzy. Lubimy pokazywać dzieciom różne miejsca i na dodatek powiększać kolekcję.



7.10.2015 - Anna z Warszawy

Moja przygoda ze Znaczkami rozpoczęła się w tym roku w zasadzie przez przypadek. Na jakimś forum ktoś napisał, że zbiera, to mnie zaciekawiło i tez postanowiłam jeden kupić tak na próbę. Moim pierwszym znaczkiem był ten z Wodospadem Kamieńczyka. Na tym jednym się oczywiście nie skończyło i kolejne moje tegoroczne wyjazdy planowałam w rejony "znaczkowe". Dzięki temu odwiedziłam miejsca, o których wcześniej nie miałam pojęcia i do których na pewno nie trafiłabym gdyby nie Znaczki.W swoją nową pasję wciągnęłam tez mamę i męża. Mam nadzieję, że znaczkowych miejsc będzie stale przybywać, żeby za szybko wszystkich nie uzbierać.



6.10.215 - Michał z Łodzi

Co do zainteresowania znaczkiem, to zaczęło się od tegorocznych wakacji, kiedy zwiedzając latarnię w Świnoujściu kupiłem pierwszy znaczek. Trochę poczytałem o tym w internecie i zacząłem odwiedzać znaczkowe miejsca na Pomorzu, a po powrocie w okolicach Łodzi. Czekam na więcej znaczków w woj. łódzkim oraz nad morzem, które często odwiedzam.



21.09.2015 - Łukasz z Paradyża

Przygoda ze znaczkami zaczęła się niedawno, kiedy wraz z przyjacielem podrożując trafiliśmy w jakimś miejscu turystycznym na ulotką znaczkową. Sprawdziliśmy info w necie i tak się wciągneliśmy, podrożując zawsze sprawdzamy, gdzie są znaczki. Zawsze oznaczamy w necie ich dostępność.



21.09.2015 – Joanna z Warszawy

Pierwszy znaczek kupiłam na Turbaczu i stąd się dowiedziałam o kolekcji. Dużo podróżujemy po Polsce, a nasza 6 letnia córka już od dwóch lat zdobywa szczyty górskie. Medale są zawsze nagrodą dla niej za wejście na górę! Spodobała mi się Państwa mapa miejsc w Polsce, bo dzięki temu można się dowiedzieć o fajnych miejscach w kraju!



15.09.2015 – Marcin ze Szczecina

Znaczkami zainteresował nas mój kolega Krzysztof. To on pokazał mi te znaczki i powiedział o nich. Kiedyś dawno temu zbierałem proporczyki z miast w których byłem, ale miały one różne kształty i wielkości oraz były "chaotycznie dostępne". W znaczkach turystycznych podoba mi się mianowicie to, że są jednakowej wielkości, że są określone miejsca ich dostępności, oraz że w przypadku ich niedostępności można je domówić dokumentując pobyt w danym miejscu. Pierwszy znaczek był zaledwie tydzień temu no.558 Grupa Warowna Cegielnia w Wałczu i od razu tego samego dnia No.557 Muzeum Ziemi Wałeckiej w Wałczu.



8.09.2015 - Andrzej z Wrocławia

Znaczki zobaczyliśmy już dość dawno temu w Czechach, ale wtedy bywaliśmy tam jeszcze rzadko. Natomiast odkąd jesteśmy tam coraz częściej, zaczęliśmy żałować, że nie zbieraliśmy od początku, tym bardziej, że zobaczyliśmy niedawno, że są w Polsce. Od dawna zbieramy pieczątki, a zależałoby nam na czymś bardziej materialnym, do powieszenia na ścianie itp., więc od niedawna zdecydowaliśmy się na znaczki.



1.09.2015 - Ireneusz z Chrzanowa

Pierwszy raz spotkałem się z nimi w tym roku będąc na urlopie w Beskidzie Żywieckim. Pierwszym znaczkiem był No.56 Schronisko na Hali Rysiance, a o samych ZT dowiedziałem się z „reklamówki” w schronisku Wielka Racza. Myślę, że ZT to dobry sposób na pokazanie takim leniom jak ja, gdzie mogą sobie pojechać i zwiedzić interesujące miejsce itp.



<< 1 5 10 15 16 17 18 20 >>