Na dzień dzisiejszy w Polsce jest 840 miejsc wyróżnionych Znaczkiem Turystycznym!
Na dzień dzisiejszy w Polsce jest 840 miejsc wyróżnionych Znaczkiem Turystycznym!

Listy i doświadczenia kolekcjonerów

<< 1 5 10 11 12 13 14 15 20 >>

07.09.2016 - Mirosław z Kolbuszowej

Znaczkami zacząłem interesować się w zasadzie przypadkowo , a mianowicie realizuję swoje takie marzenie żeby zdobyć Koronę Gór Polskich i pewnego razu na Lubomirze w Obserwatorium Astronomicznym kupiłem pierwszy znaczek poznałem wtedy ideę . Następnie w miarach projektu KGP wybrałem się na Dolny Śląsk żeby pochodzić po górach, a tam macie mnóstwo znaczków, więc się kupowało i coraz bardziej wnikało w to.


Więcej informacji

01.09.2016 - Anna z Goleszowa

Cóż nasza przygoda ze znaczkami turystycznymi zaczęła się tak naprawdę niespodziewanie i nagle,w zeszłym roku w czerwcu wybraliśmy się po raz pierwszy z mężem na dłuższą wycieczkę po górach a mianowicie Brenna centrum- Błatnia - Klimczok - Przełęcz Karkoszczonka - Brenna centrum. Tak nam się spodobało,iż postanowiliśmy wciągnąć w to dzieci,a znaczki miały być miłą pamiątka i poniekąd zachętą dla dzieci,ale okazała się również świetną zabawą dla nas :p i tak oto w zeszłym roku  przeszliśmy cały Beskid śląski zbierając przy tym znaczki. W tym roku powędrowaliśmy już nieco dalej :Czechy,Słowacja,Pieniny,Beskid Żywiecki....i na tym nie poprzestajemy :) nasza kolekcja się powiększa z dnia na dzień ...na dzień dzisiejszy mamy ich 25 plus te które do nas dotrą . Pozdrawiam Anna :)



29.08.2016 - Natalia z Gniezna

Jako dziecko oglądałam w telewizji nie tylko bajki, ale również dzięki dziadkowi programy Discovery, National Geographic i słynny w tym czasie serial The Amazing Race. I te właśnie programy zaowocowały zainteresowaniem geografią, historią, sztuką, różnorodnością kultur. Dzięki temu m.in. od wielu lat zbieram  widokówki z całego świata (mam ich ponad 300). Znowu dzięki dziadkowi, który przypadkiem natrafił na Waszą stronę internetową, dowiedziałam się o idei znaczka. Pierwszy znaczek zakupiłam właśnie w Gnieźnie w Muzeum Początków Państwa Polskiego. I tak oto zaczęła się moja przygoda ze znaczkami. Przed każdą  podróżą sprawdzam czy jest możliwość zakupu w pobliżu nowego znaczka. Zaznaczam, że wszystkie znaczki posiadane przeze mnie pochodzą z miejsc, w których osobiście byłam.



27.08.2016 - Robert z Mikołowa

Moja przygoda ze ZT rozpoczęła się nie tak dawno, bo na wiosnę b.r. Wtedy to znajomy poprosił mnie o pomoc w zdobyciu ZT z mojej najbliższej okolicy, bo jemu się nie udało. Tym pierwszym był ZT z Muzeum Energetyki w Łaziskach Górnych.  Pomyślałem wtedy czemu i ja miałbym nie zbierać, tym bardziej, że w miarę często podróżuję i zwiedzam różne zakątki naszego kraju. Tak więc wirus zbieractwa się rozprzestrzenia i zbiera swoje żniwo :)



24.08.2016 - Marcin z Trzyciąża

Pewnego czasu zaczęliśmy z żona Małgosią zbierać pamiątki z miejsc, w których byliśmy wspólnie (były to metalowe otwieracze z elementami charakterystycznymi dla danego miejsca) niestety nie wszędzie można je kupić i stąd wziął się pierwszy znaczek turystyczny, kolejny To Zamek w Będzinie, a potem na przemian otwieracz albo znaczek turystyczny. Teraz chcielibyśmy zgromadzić pamiątki z miejsc, w których byliśmy dawno i raczej tam nie wrócimy, a które przypomną nam tamte czasy. Wszystkie "zdobycze" niespiesznie i dumnie wiszą na ścianie na baaaardzo dużej lipowej desce. Szkoda, ze w tak wielu pięknych zakątkach nie ma jeszcze znaczków. Serdecznie pozdrawiamy: Marcin, Małgosia i Ania:-)



23.08.2016 - Mariusz z Grójca

Na wstępie chciałbym Państwu podziękować za wprowadzenie idei Znaczka Turystycznego do Polski. Człowiek zawsze zbierał różne gadżety z podróży, ale zawsze po włożeniu do szuflady był to swoisty misz-masz bez ładu i składu. Teraz gdy gdzieś wyjeżdżam z rodziną cieszy fakt, że mogę zdobyć bardzo ładną pamiątkę ze zwiedzonego miejsca, ale także zaczynam dostosowywać niektóre wycieczki pod kątem zdobycia wyżej wymienionego znaczka. Dzięki Znaczkom Turystycznym odkrywamy bardzo wiele magicznych miejsc, o których wcześniej nawet bym nie wiedział, bo wszyscy zazwyczaj jeździmy tam gdzie są miejsca znane i lubiane.



22.08.2016 - Maciej z Wrocławia

Jeszcze dwa lata temu nie mieliśmy pojęcia o istnieniu znaczka turystycznego. Właśnie wtedy w wakacje pojechaliśmy po raz kolejny do Pragi. Jako, że jestem miłośnikiem kolei, poszedłem na dworzec główny w Pradze do centrum obsługi klienta, aby kupić jakiś gadżet z koleją. I kupiłem szklankę z wyobrażeniem Pandolino. Przy okazji pracownik centrum zaproponował mi drewniany znaczek - Mezínarodní setkání parních lokomotiv řady 52.


Więcej informacji

22.08.2016 - Marcin z Kraśnika

Moim pierwszym znaczkiem turystycznym jest nr 518 tj. Muzeum Rybołówstwa Morskiego w Niechorzu. Szukałem pamiątki z pobytu w tamtych stronach i znalazłem. Mam 10 sztuk znaczków,ale ponad 20  udokumentowanych pobytów także kolekcja powiększy się po wcześniejszej Waszej weryfikacji.



21.08.2016 - Ola, Filip, Magda i Paweł z Łodzi

Wraz z małżonką i dwójką naszych skarbów (Ola - lat 10 , Filip - lat 8) jesteśmy dość mobilną rodziną. Wszystko dzięki chęci poznawania nowych miejsc i pewnie dzięki wychowaniu przez mojego Tatę.  Był to człowiek, którego nigdy nie ciągnęło poza granicę Polski. Wpajał mi teorię, iż w naszym kraju jest tak wiele pięknych miejsc, że i tak wszystkich nie zdążymy zobaczyć.


Więcej informacji

18.08.2016 - Rafał z Kostrzyna nad Odrą

Przygoda tak zwanego znaczkomaniaka :-) rozpoczęła się parę miesięcy temu kiedy kolega z pracy pochwalił się nowym znaczkiem turystycznym... Przekazał mi info co to jest , gdzie go można dostać i jaka jest idea zbierania...Zainteresowało to mnie i od razu wraz z rodziną zrobiliśmy pierwszy krok w nasze miasto.....Jak na razie posiadamy dwa znaczki turystyczne z Kostrzyna nad Odrą ale pod koniec sierpnia planujemy wyjazd w Karkonosze i nasza kolekcja się powiększy.....pozdrawiamy.



17.08.2016 - Emilia ze Świebodzina

Nasza przygoda ze znaczkami zaczęła się stosunkowo niedawno. Jesteśmy z województwa lubuskiego i postanowiliśmy zwiedzić okolice i miejsca, w których jeszcze nas nie było, a są warte uwagi. Zbieramy się z rodziną w samochód i jedziemy, a to do Parku Narodowego, Krajobrazowego, a to muzeum jakieś, pałacyk itp. W Drzonowie po raz pierwszy zobaczyliśmy znaczek, ale go nie zakupiliśmy. Po powrocie do domu mąż poszperał po stronach internetowych i poczytał o tym co to są te znaczki. Idea ich zbierania przypadła nam do gustu, a i pojawiły się nowe punkty które warto zobaczyć. Oto nasza historia : )



16.08.2016 - Alicja z Wrocławia

Co się tyczy zainteresowania znaczkami to jest ono bardzo prozaiczne – koleżanka w pracy. Wiedziała że w wielu miejscach już byłam to zasugerowała abym na pamiątkę oprócz zdjęć pozbierała sobie znaczki.



15.08.2016 - Grzegorz z Sulechowa

Pierwszy raz usłyszałem o nich od Pana Sławomira, którego miałem przyjemność spotkać w Piotrkowie Trybunalskim gdzie Pan Sławek pracuje i gdzie ja także akurat byłem na delegacji, w efekcie awarii samochodu trafiłem do warsztatu samochodowego w którym Pan Sławek pracuje. Auta nie udało się niestety naprawić ze względu na natłok prac w warsztacie co zmusiło mnie do poszukiwania innego warsztatu, ale z wizyty kilkuminutowej przerodziła się wizyta w kilkunasto/kilkudziesięcio. Pan Sławek opowiedział mi o idei ZT oraz sposobie jak sam pozyskuje ZT, pokazał sposoby kolekcjonowania przez różnych ludzi, możliwości jakie oferuje strona internetowa ułatwiająca wyszukiwanie nowych znaczków i w jakiś sposób ich ewidencjonowanie...


Więcej informacji

15.08.2016 - Andrzej z Bydgoszczy

Z ZT zetknąłem się dokładnie 20.09.2013 r. w trakcie zwiedzania Pszczyny. Pomysł mi się spodobał, więc od tej pory planując trasy wycieczek wspomagam się również Waszą mapą ZT. Nawet w drodze z Bydgoszczy (moje miejsce zamieszkania) na Śląsk Opolski, gdzie odbywał się ślub mojej córki, jadąc samochodem z garniturami i sukniami (w tym ślubną) i tak musieliśmy z córką zwiedzić kilka miejsc, przy okazji zdobywając ZT nr 347, 353 i 510



10.08.2016 - Anna z Piątku

O znaczkach dowiedziałam się od mojej bratowej. Naszym pierwszym znaczkiem jest znaczek kupiony w Malborku. Bardzo podoba mi się idea przedsięwzięcia. Nasze dzieciaki chętnie odwiedzają miejsca gdzie mogą powiększyć swoją kolekcję. Gdy jesteśmy w danym zakątku Polski, najpierw chcą odwiedzać "znaczkowane" miejsca. Jest to dla nich duża frajda i satysfakcja gdy już dany zdobędą. Dziękujemy i pozdrawiamy.



05.08.2016 - Marek z Bierunia

Pierwszy znaczek kupiliśmy w Wiśle, przy okazji zwiedzania skoczni imienia Adama Małysza, z przypadku. Kolejny na wakacyjnym wyjeździe w Wojsławicach w Arboretum. Dotarliśmy w końcu do Złotego Stoku i tam poznaliśmy dokładniej historie znaczków turystycznych i oczywiście kolejne znaczki do kolekcji. Teraz postanowiliśmy powiększyć naszą kolekcję o znaczki z miejsc gdzie byliśmy wcześniej.



01.08.2016 - Mateusz z Iskrzyni

Zainteresowanie znaczkami rozpoczęło się od tego, iż w majowy weekend 2015 byłem z wizytą u babci w Wałbrzychu.  Na ten okres miałem w planach zdobycie najwyższych szczytów tamtejszych gór (tj. gór Wałbrzyskich i Kamiennych). Będąc już na trasie  dotarłem do schroniska PTTK Andrzejówka. Tam (w tym jakże urokliwym miejscu) w niewielkiej gablotce moją uwagę przykuł drewniany krążek (był to znaczek nr 32 schronisko Andrzejówka).


Więcej informacji

29.07.2016 - Maria z Gdańska

Pierwszy znaczek był z zamku z Radzynia Chełmińskiego. Znaczek chcieliśmy od tak jako pamiątkę, że tam byliśmy. Dopiero Pani Przewodnik powiedziała nam, że całkiem niedawno został im przyznany ZT i opowiedziała nam troszeczkę szerzej o tym, i tak to się u nas zaczęło. Za dużo to jeszcze ich nie mamy, bo dopiero 19, ale za to wszystkie tegoroczne i planujemy kolejne :). Pomyśleliśmy również o uzupełnieniu kolekcji z tych miejsc, gdzie byliśmy w latach ubiegłych, a jeszcze nie wiedzieliśmy o istnieniu ZT.



26.07.2016 - Dorota i Alwin z Oldenburga

W tym roku urlop spędzaliśmy w Brennej. Któregoś dnia przeszliśmy szlakiem Utopca do schroniska na Grabowej. Mój mąż chciał dać dzieciom coś za wytrwałość. Zobaczył znaczki, jeden ze schroniska, drugi z ogrodu bajek. Spodobały nam się. Zobaczyłam przywieszkę i zaczęłam pytać co to. No i tak się zaczęło. Dwa dni później byliśmy na Równicy, a potem w Wiśle na skoczni Małysza. Później w środkowej Polsce pojechaliśmy do Uniejowa zobaczyć zamek i termy. Uważam znaczki turystyczne za bardzo dobry pomysł. Są w wielu miejscach, o których nie słyszałam, a są na pewno warte zobaczenia.



25.07.2016 – Robert z Piły

Pierwszym znaczkiem był znaczek nr 367 - Wyrzyska Kolejka Powiatowa. Zaczęło się bardzo banalnie i przez przypadek, pewnie jak w większości wypadków - odwiedzając w tym roku kolejkę, w wagonie zobaczyliśmy plakat reklamujący znaczki turystyczne i nasza córka koniecznie chciała go mieć. Do tego znaczka była przyczepiona krótka informacja odnośnie gry "w znaczki", w której zebranie 10 znaczków z kolejnymi numerami premiowane jest znaczkiem specjalnym.


Więcej informacji

21.07.2016 - Maciej z Warszawy

Pierwszym znaczkiem był znaczek z Ciężkowic – Skamieniałe Miasto zakupiony jako pamiątka z ostatniego wyjazdu. Cóż, do tej pory kolekcjonowałem pieczątki i medale Złotej Polski i przypadkowo zastanawiając się nad wyborem pamiątki z Ciężkowic wpadł mi w ręce znaczek. Poczytałem zainteresowałem się grą kolekcjonerską i znaczkami zagranicznymi i tak zostało. Póki co uzupełniam rejony Warszawy i kupuje znaczki przy okazji weekendowych wycieczek. Żałuje tylko że tak późno spotkałem na swojej drodze ZT gdyż w kilka miejsc na pewno prędko nie uda mi się wrócić.



20.07.2016 - Łukasz z Lublińca

Zainteresowanie ZT zapoczątkowała wizyta w Będzińskim Zamku gdzie była wystawa ZT raz kupiłem tam 3 pierwsze znaczki. Od tamtego czasu jeździmy z żoną po różnych miejscach i zabieramy znaczki.



20.07.2016 - Jaroslav z Lubawki

Jeżeli chodzi o za interesownie znaczkami od 14 lat należę do Klubu Czeskich Turystów, dość dużo podróżuje po Czechach, Słowacji, Węgrzech itd. zawodowo i prywatnie, lubię mieć jakąś “pamiątkę (trofeum)” a znaczki są ciekawe, nie jest to papier, plastik, mają interesującą formę. Tak więc Czeskich mam już ponad 500 szt. polskich, węgierskich, słowackich austriackich, niemieckich chyba też ponad 500 łącznie. Natomiast, który znaczek był pierwszy, powiem szczerze już nie pamiętam.



19.07.2016 - Martyna i Adrian ze Zgorzelca

Jestem ze Zgorzelca - Śnieżka, Śnieżne Kotły, Jańskie Łaźnie, piesze wycieczki z Karpacza, Świeradowa czy Szklarskiej Poręby znam od dziecka. Z kolegą wielokrotnie nocowaliśmy już w każdym schronisku w Sudetach. Jednak nie interesowałem się znaczkami turystycznymi - aż do czasu kiedy poznałem swoją narzeczoną :)  Ona pierwsza mi kupiła znaczek na jednej z wycieczek i od tamtego czasu kupujemy znaczki jak tylko je znajdziemy. Martyna wszywa je w chustę ja na razie zbieram do szuflady bo czekam na barek drewniany na którym chciałbym je mocować - zbieram bo barek jaki sobie wymarzyłem jest robiony ze starej beczki.



17.07.2016 - Paweł z Poznania

W pierwszym tygodniu lipca udało mi się wraz z małymi dziećmi zdobyć Szczeliniec gdzie po raz pierwszy zetknąłem się ze Znaczkami Turystycznymi. Pobieżnie poczytałem o ZT w internecie i zakupiłem dwa znaczki dostępne w schronisku. Podczas wojaży po Kotlinie Kłodzkiej zakupiłem jeszcze parę sztuk (między innymi w Dusznikach oraz Złotym Stoku). Po powrocie do domu, usiadłem na poważnie do Tematu ZT. Na oficjalnej stronie całej Idei znalazłem informację o tym, że można zamówić u Państwa ZT z miejsc w których się było a o ZT nic się wtedy nie widziało. Obecnie /4.08.2016znaczków mam już niemal 20 i kolekcja ciągle się powiększa :)

Dziękuję :)



<< 1 5 10 11 12 13 14 15 20 >>